Odeszli do Pana w 2019 roku…

Dni człowieka są jak trawa,
kwitnie jak kwiat na polu.
Wystarczy, że wiatr go muśnie, już znika
i wszelki ślad po nim ginie”.
 (Ps 103)

Śp. Janina Kuśmierczyk (+1.01.2019 r.)
Śp. Czesław Santorek (+4.01.2019 r.)
Śp. Ryszard Wielądek (+8.01.2019 r.)
Śp. Marianna Kuśmierczyk (+6.03.2019 r.)
Śp. Wiesław Makowski (+20.05.2019 r.)
Śp. Adam Jasiński (+5.06.2019 r.)
Śp. Regina Łukasiak (+12.06.2019 r.)
Śp. Albina Wojtyńska (+12.06.2019 r.)
Śp. Helena Mirowska z d. Leszczyńska (+23.07.2019 r.)
Śp. Kazimierz Makowski (+1.09.2019 r.)
Śp. Witold Roman Wielądek (+2.09.2019 r.)
Śp. Marian Wojtyński (+16.09.2019 r.)
Śp. Urszula Gersz (+20.09.2019 r.)
Śp. Stanisław Królak (+25.09.2019 r.)

Każdy dzień przybliża nas ku wieczności, dlatego starajmy się każdą chwilę swego życia przeżyć jak najlepiej: w jedności z Chrystusem i w miłości do ludzi. Nasza Ojczyzna jest w niebie. Przypominam sobie słowa piosenki: „Więc żyjmy jak można najpiękniej, czy wielkie czy szare są dni, bo życie to skarb w naszych rękach i przez nas ma świat lepszy być”.

Dla chwili refleksji zatrzymajmy się nad krótkim opowiadaniem Bruno Ferrero:

„Myślnik”.

Kamieniarz oderwał dłuto od nagrobka i oznajmił: – Skończyłem.
Człowiek obejrzał kamień: fotografia ojca i dwie daty – 1916 i 2000, oddzielone kilkucentymetrowym myślnikiem. Następnie, przechylając głowę, powiedział:
– Nie wiem, jak to ująć, ale wydaje mi się, że to za mało. Widzi pan, mój ojciec przeżył swoje życie w pełni – długie i pełne wydarzeń. Chciałbym, aby intuicyjnie można było ujrzeć jego dzieciństwo w licznej rodzinie, pola obfitujące w zieleń i zwierzęta, ciężką pracę, satysfakcję z dobrych plonów, troskę z powodu burz, suszy… Potem wojnę, mundur, transporty żołnierzy, ranę, ucieczkę z obozu jenieckiego, spotkanie z matką… Narodziny synów, ich dorastanie, małżeństwa, wnuki przychodzące na świat – i chorobę, oczywiście – ale i czułość, miłość, przejęcie, zaangażowanie, długie dni pracy, obawy, niepokoje, radości…
Rzeźbiarz słuchał z uwagą, następnie ujął dłuto i młotek, i czterema szybkimi ruchami wydłużył myślnik pomiędzy datą urodzin i datą śmierci o prawie pół centymetra. Odwrócił się do człowieka i zapytał:
– Teraz lepiej?   

Życie nie może być myślnikiem postawionym pomiędzy dwiema datami.
To każdy moment, jaki przeżyłeś. Teraźniejszość.
Życie jest wszystkim, co masz.

Wizytacja kanoniczna Ks. Biskupa Kazimierza Gurdy w Wierzbnie – 27 października

Wizytacja kanoniczna jest dużym wydarzeniem w życiu każdej parafii. Jest to okazja do zapoznania się przez pasterza diecezji z daną wspólnotą parafialną. W niedzielę 27 października Ks. Biskup Kazimierz Gurda wraz z kapelanem, ks. Leszkiem Borysiukiem, przybył do Wierzbna.
Nasi parafianie z dużym zainteresowaniem czekali na spotkanie z Ks. Biskupem Kazimierzem Gurdą, który od 2014 r. jest pasterzem Siedleckiej Diecezji. Poprzednią wizytację w 2011 roku przeprowadził ks. Biskup Zbigniew Kiernikowski.

Po serdecznym przywitaniu ks. Biskup spotkał się na plebanii z radnymi parafialnymi. Z uwagą słuchał relacji o codziennym życiu parafii, radościach i problemach. Wspólnie zastanawiano się, co należy zrobić, aby zachęcić do systematycznego uczestnictwa we Mszy św. tych, którzy rzadko odwiedzają naszą świątynię. Trzeba zauważyć, że ostatnie liczenie wiernych (20 października 2019 r.) pokazało znaczny wzrost w stosunku do lat ubiegłych uczestnictwa na niedzielnej Eucharystii (frekwencja -47,4%). Ksiądz Biskup podkreślił potrzebę formacji chrześcijańskich rodziców i troskę o przekaz wiary i chrześcijańskich wartości w rodzinach.

Drugim punktem wizytacji była modlitwa na cmentarzu z parafianami. Wierni zgromadzili się przy nagrobku długoletniego proboszcza ks. Leona Rydera (+1980). Pasterz pochwalił porządek na cmentarzu i troskę o mogiły zmarłych. W krótkim słowie przybliżył tajemniczą łączność trzech rzeczywistości Kościoła: Kościoła chwalebnego w niebie, Kościoła pielgrzymującego na ziemi oraz Kościoła cierpiącego w czyśćcu.

Centralnym wydarzeniem tego dnia był (o godz. 12.00) uroczysty ingres Księdza Biskupa Kazimierza Gurdy do parafialnej świątyni i Eucharystia, podczas której młodzież przyjęła Sakrament Bierzmowania. Na progu kościoła przywitał Pasterza Diecezji miejscowy proboszcz w asyście ministrantów. Po krótkim uwielbieniu Chrystusa obecnego w Najświętszym Sakramencie naszego czcigodnego Gościa w imieniu całej parafii powitała chlebem i solą rodzina Miklaszewskich.

W słowach powitalnych ks. Proboszcz podkreślił, że od objęcia parafii w 2013 r. stara się kontynuować działania podjęte przez swoich poprzedników: ks. Stanisława Dadasa i ks. Jana Mroczka. Z uznaniem mówił, że parafianie w Wierzbnie angażują się w przygotowaniu Orszaku Trzech Króli (już po raz szósty), Festynów Rodzinnych, Dożynek Parafialnych i uroczystości o charakterze patriotycznym. Zaznaczył, że członkinie Kół Żywego Różańca od kilku lat otaczają modlitwą misjonarza z Boliwii ks. Jarosława Dziedzica. Pochwalił też zespół liturgiczny czytający słowo Boże podczas Mszy św. w niedziele i w dni powszednie. W parafii działa grupa młodzieżowego wolontariatu, wspierająca ludzi chorych, samotnych i starszych. Organizuje dzień seniora i wigilię dla ludzi samotnych. Ks. proboszcz zwrócił jeszcze uwagę na bolesny problem nadużywania alkoholu, który degraduje życie wielu ludzi i niszczy rodziny. 

Wielkim przeżyciem dla młodzieży było umocnienie Duchem Świętym w Sakramencie Bierzmowania. W tej grupie znalazło się ośmiu wychowanków z MOW-u w Jaworku. Po Mszy św. Ksiądz Biskup spotkał się z różnymi grupami parafialnymi. Z uznaniem mówił o rodzinach, które formują się w Domowym Kościele, docenił scholę parafialną i grupę liturgiczną, a także podziękował siostrom z Kół Żywego Różańca za wytrwała modlitwę różańcową.

Podczas obiadu w serdecznej braterskiej atmosferze kapłani dekanatu grębkowskiego dzielili się z Ks. Biskupem swoimi radościami i troskami. Następnie w kancelarii Pasterz podpisał księgi parafialne i pochwalił trzytomową kronikę, ukazującą życie parafii na przestrzeni ostatnich 6 lat.

Ksiądz Biskup Kazimierz Gurda jeszcze raz odwiedził Wierzbno we wtorek 29 października. Celem było spotkanie z gronem pedagogicznym i uczniami w Szkole Podstawowej w Wierzbnie oraz w Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym w Jaworku. Czcigodnego Gościa w Wierzbnie powitał p. Krzysztof Zarzycki, dyrektor szkoły. Uczniowie klasy VII zaprezentowali program artystyczny, którego bohaterką była sługa Boża Paulina Jarricot, założycielka Żywego Różańca, osoba, która swoje życie poświęciła wspieraniu działalności misyjnej Kościoła. Ks. Biskup w krótkich słowach adresowanych do zgromadzonych na wspólnym spotkaniu, podkreślił rolę autorytetu nauczycieli i rodziców, w kształtowaniu osobowości dzieci i młodzieży. Zaznaczył przy tym, że dla nas, wierzących, największym autorytetem powinien być Bóg. W Jaworku wychowankowie przedstawili ciekawy program słowno-muzyczny o  Chrystusie Dobrym Pasterzu. Spotkanie zakończyło się w miłej atmosferze przy herbacie.

Chwała Panu za wszystko!

– ks. Kazimierz Jóźwik

Komu potrzebne są misje?

Październik 2019 r. przeżywamy w Kościele jako Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny. Więcej niż zazwyczaj uwagi poświęca się misjom. W naszej Wierzbiańskiej wspólnocie parafialnej o misjach „ jest głośno” już od pewnego czasu. Tematyka ta jest szczególnie bliska księdzu proboszczowi Kazimierzowi Jóźwikowi , który 19 lat pełnił posługę kapłańską na Syberii i sam doświadczył niełatwych realiów rzeczywistości misyjnej. Wielokrotnie nawiązuje do niej i przytacza świadectwa ze swojej pracy w głębi Rosji. Uczula nas, parafian na potrzebę modlitewnego i finansowego wsparcia tych, którzy głoszą Dobrą Nowinę tam, gdzie jeszcze nie dotarła lub powoli ulega zapomnieniu.  Zaangażowanie w sprawy misji naszego proboszcza sprawiło, że od pewnego czasu naszą małą wspólnotę parafialną porównać można do przystani. Przybijają do niej misjonarze pochodzący z naszej diecezji, którzy odwiedzają, najczęściej na krótko, rodzinny kraj, by poprawić nadwątlone zdrowie czy zwyczajnie po ludzku odpocząć. Jednych, ks. Jarka Dziedzica czy ks. Wojciecha Matuszewskiego, można traktować już jako starych znajomych, bo gościli w Wierzbnie wielokrotnie, inni dopiero przecierają szlaki. Dobrze słucha się ich opowieści o niełatwej, ale intrygującej pracy w Boliwii, w Paragwaju czy w Peru.

Warto w tym momencie powrócić do pytania postawionego w tytule artykułu. Szerszy kontakt z osobami związanymi z misjami i problematyką misji sprawia, że odpowiedz na nie  jest już tak prosta i jednoznaczna jak by się to wydawało. Coraz częściej uświadamiamy sobie sprawę, że misje można rozpatrywać w kontekście dosłownym, ale  i metaforycznym. Są one  szansą do poznania Jedynego i Prawdziwego Boga, tam gdzie, nauka o Nim jeszcze nie dotarła. Pozwalają także krytycznie spojrzeć na  nasze miejsce w Kościele, nasze postrzeganie wiary. Nas, którzy wiarę w Boga wyssaliśmy z mlekiem matki (może zbyt górnolotnie), nas mieszkańców kraju z ponad tysiącletnią tradycją chrześcijańską. Świadomość, że w kraju misyjnym kapłan dociera do niektórych miejscowości raz, dwa razy w roku i na udział we Mszy świętej i spotkanie z Panem w Komunii świętej trzeba z niecierpliwieniem czekać, pozwala docenić obecność kapłana na co dzień. Jest on do naszej dyspozycji niemalże w każdej chwili. Luksus, który stał się codziennością, traktowaną jako coś oczywistego.

Posługa tych, którzy pozostawiają wszystko i oddają się głoszeniu Ewangelii, gdzieś daleko, wznoszą tam kościoły, szkoły, sierocińce, organizują  podstawową opiekę medyczną, staje się okazją dla nas, by wspierać finansowo prowadzone przez Nich dzieła. Nie musimy szukać form pomocy potrzebującym. Misjonarze proponują i dyskretnie sygnalizują ogromne potrzeby, z którymi miejscowa ludność  na co dzień się boryka. Dobrze, że przypominają , iż stanowimy jeden powszechny, apostolski  Kościół i jesteśmy za niego odpowiedzialni. Powtarzamy to w codziennej modlitwie, a dopiero zderzenie z inną, odległą od nas rzeczywistością, pobudza do refleksji i twórczego niepokoju.

Czy zatem misje potrzebne są tylko Boliwijczykom, Peruwiańczykom, Kazachom,….?
Tylko zasygnalizowałam problematykę. Ojciec Święty Franciszek powiedział, że wszyscy jesteśmy misjonarzami, nic nie powinno zwalniać nas z tej roli. Nie każdy może zostawić wszystko i wyjechać na misje. Wezwanie Papieża można realizować na wiele sposobów, czasami misje same wychodzą nam naprzeciw.  Wystarczy wnikliwiej spojrzeć lub posłuchać.

Małgorzata Wąsowska

Historia pisana śpiewem

W niedzielę 20 października br. w ramach Miedzynarodowych Dni Jedności Kresowian wystąpiły w naszym kościele parafialnym w Wierzbnie: „Chór Zarębskiego” z Żytomierza i „Trio Ażur” z Winnicy na Ukrainie. Polacy zza wschodniej granicy z wielką miłością i przeżyciem wykonali pieśni patriotyczne i religijne. Dla naszych parafian była to prawdziwa uczta duchowa, a niektórzy nie kryli łez wzruszenia.
Z całego serca wyrażamy wdzięczność Fundacji Pomocy i Więzi Polskiej „Kresy RP” oraz Stowarzyszeniu Klasztor Węgrów – Centrum Dialogu Kultur za ten wspaniały koncert i zapraszamy w przyszłości.

Chwała Panu – z wdzięcznością ks. Kazimierz Jóżwik.

Parafialny Dzień Seniora

W niedziele 13 października już po raz czwarty w naszej wspólnocie parafialnej obchodziliśmy Dzień Seniora. Inicjatorem i „duszą” całego przedsięwzięcia był niestrudzony ks. Proboszcz Kazimierz Jóźwik. Towarzyszyli Mu młodzi wolontariusze ze Szkoły Podstawowej w Wierzbnie, którzy razem z księdzem odwiedzili seniorów w domach, zapraszając na uroczystość do świątyni oraz przygotowali krótką jej artystyczną oprawę.
Nasze święto rozpoczęła uroczysta Msza święta, podczas której modliliśmy się w intencji ludzi starszych. Podczas homilii ksiądz proboszcz podkreślał, jakim skarbem są seniorzy – w rodzinie, w parafii, w społeczeństwie, jaką wielką moc ma zanoszona przez nich modlitwa, ile łask wyprosić mogą niedomagania, choroby, cierpienia raczej nierozerwalnie towarzyszące ludziom starszym, a łączone przez nich z cierpiącym Panem Jezusem.
Po zakończeniu mszy świętej życzenia zgromadzonym na uroczystości seniorom złożyła Sekretarz Urzędu Gminy w Wierzbnie, pani Barbara Kowalczyk.
„Starość zawiera pewną łaskę i misję, prawdziwe powołanie od Pana. Starość jest powołaniem. To czas na modlitwę i przekazywanie sensu wiary i życia”.
Słowa Ojca św. Franciszka, niejednokrotnie już przytaczane, można przyjąć za motto naszej uroczystości. Miesiąc październik 2019 r. ogłoszono w kościele Nadzwyczajnym miesiącem misyjnym. W naszej parafii każdego dnia modlitwę różańcową ofiarowujemy w intencji jednego z misjonarzy (duchownych i świeckich) z naszej diecezji. Odnosząc się do zacytowanych słów papieża Franciszka, każdy z naszych seniorów obdarzony został misją (Duch Święty działa tak przez ręce naszego Księdza proboszcza). Podczas domowych odwiedzin i zapraszania na uroczystość, osoby starsze miały okazję wybrać   „pakiecik” poświęcony jednej z osób pracujących na misjach – fotografia + krótka metryczka – wraz z modlitwą Ojca Świętego w intencji misji. Teraz przez określony czas będą wspierać swoimi modlitwami naszych misjonarzy, m.in. w Boliwii, w Paragwaju, w Kolumbii, w Brazylii i Peru, na Jamajce i Islandii, w Rosji, w Kazachstanie i na Ukrainie.
W charakter misyjnym utrzymana była również część artystyczna przygotowana i zaprezentowana  przez uczniów klasy VII szkoły podstawowej. Jej bohaterką była Paulina Jaricot, młoda Francuzka, założycielka Żywego Różańca i inicjatorka ruchu wspierania misji. Obecni na uroczystości poznali sylwetkę wspaniałej osoby, która bez reszty poświęciła się różnym  projektom – modlitewnym i finansowym – propagującym ideę misji. Obecnie toczy się proces beatyfikacyjny Pauliny Jaricot.
Minął czas pracy zawodowej dla naszych Czcigodnych Seniorów, ale nie oznacza to czasu bezwzględnego odpoczynku. Są niezastąpieni i niezawodni jako Babcie i Dziadkowie. Teraz liczą na ich modlitwę nasi misjonarze i na pewno s wkrótce poczują moc szeptanej w ich intencji modlitwy różańcowej z odległego o tysiące kilometrów rodzinnego kraju. Starość  jest naturalna, potrzebna i niech będzie piękna.

Małgorzata Wąsowska