18 września – Święto Patrona dzieci i młodzieży

stanislaw_kostkaWspomnienie liturgiczne św. Stanisława Kostki, które w tym roku wypadło w niedzielę, 18 września, stało się dobrą okazją do zamyślenia się nad jego życiem. W czym dziś możemy naśladować tego świętego młodzieńca, żyjącego dawno temu, jeszcze w XVI wieku?

 W niedzielę po Mszy św. wieczornej w katechezie dla kandydatów do Sakramentu Bierzmowania zastanawialiśmy się nad tym, czego może nas nauczyć św. Stanisław Kostka. I okazało się, że jego przykład jest bardzo na czasie. Powinniśmy nie tylko go podziwiać, ale naśladować, np. jego wytrwałość w dążeniu do celu. Gdy odczytał powołanie do życia zakonnego, uciekł z konwiktu w Wiedniu i udał się pieszo w przebraniu żebraka do Augsburga, a potem jeszcze do Dylingi, aby otrzymać zgodę na wstąpienie do jezuitów. Dziś daje nam przykład cierpliwości i pokory, gdy przechodzi rok próby w Dylingi. On syn z szlacheckiego rodu szorował podłogi, mył latryny i wykonywał, bez narzekania, różne ciężkie roboty. Wreszcie spełniło się jego pragnienie i został przyjęty do nowicjatu w Rzymie. Jego pragnienie świętości i zdobycia nieba przypomina, że dziś częstokroć zajmujemy się sprawami błahymi, a zapominamy o głównym celu życia. Ojciec św. Jan Paweł II krótko scharakteryzował św. Stanisława: „Żyjąc krótko, przeżył czasów wiele”.20160918_155614

 Z racji swojego patrona dzieci i młodzież naszej parafii już w sobotę wieczorem zgromadzili się przy ognisku na placu przy plebanii, aby tworzyć radosną wspólnotę. Dużo emocji wniosła gra w piłkę nożną i siatkówkę, pomimo zapadającego zmroku i ciemności. Niektórzy przyświecali latarkami, aby i młodsi i starsi mogli dobrze się bawić. Pokrzepieniem sił była gorąca kiełbasa pieczona nad ogniskiem. Spotkanie zakończyła wspólna modlitwa i Apel Jasnogórski.

20160918_155558W niedzielne popołudnie (o 15.00) na boisku szkolnym został rozegrany mecz w piłkę nożną: ministranci kontra wychowankowie z MOWu w Jaworku. Jeszcze przed meczem było jasne, że nie mamy większych szans na zwycięstwo, ale możemy pograć w piłkę. I chociaż Ministranci Wierzbna przegrali 3:6, to chyba nikt nie rozpaczał z tego powodu. Na zakończenie były jeszcze lody i rzuty karne. Chwała Bogu za słoneczną pogodę i dobrze spędzony czas.

Niech św. Stanisław Kostka wstawia się przed Panem Bogiem w intencjach naszej młodzieży.

 – Z wdzięcznością – ks. Kazimierz

Dożynki Parafialne

IMG_9560Jako katolicy w każdą niedzielę gromadzimy się na Eucharystii, aby przez Chrystusa dziękować Ojcu niebieskiemu za wszelkie dobro, za otrzymane łaski oraz prosić o Jego błogosławieństwo na nowy tydzień. Jednak Dożynki Parafialne dają szczególną możliwość wyrażenia wdzięczności Bożej Opatrzności za tegoroczne plony, za ustrzeżenie naszego rejonu od huraganów i nawałnic. Apostoł Paweł wzywa nas: „Dziękujcie zawsze za wszystko Bogu Ojcu w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa!” (Ef 5, 20).IMG_9569

21 sierpnia na uroczystej Eucharystii o godz. 11.00 licznie zebrali się parafianie i goście, aby wielbić Pana Boga. Nie zabrakło też druhów strażaków z OSP Wierzbno i OSP Jaworek. Z całego serca dziękuję za piękne wieńce dożynkowe: z Jaworka, Helenowa i Lasu Jaworskiego, z Cierpiąt, Janówka i Wyględówka, z Wólki, Świdna i Wierzbna. Misternie wykonane wieńce są widocznym dowodem naszej wdzięczności i naszej miłości do Pana Boga. Starostami dożynek zostali państwo Lucyna i Leszek Jaworscy z Adamowa, którzy złożyli na ołtarzu bochen chleba.

Po Mszy św. przeszliśmy w procesji do ołtarza polowego, ozdobionego snopami zboża oraz owocami i warzywami z naszych ogrodów. Każda miejscowość prezentowała swój wieniec i na wesoło, śpiewając, odkrywała swoje talenty artystyczne. Na zakończenie pani Wójt Hanna Kelleher wyraziła swoje uznanie dla trudnej pracy rolników i zapewniła, że Wierzbno będzie się zmieniać w lepszą stronę.

IMG_9667Chwała Panu Bogu  za zbiory, za trud rolników i radosne świętowanie.

Z modlitwą – ks. Kazimierz

P.S. Dla wszystkich Internautów chcemy przytoczyć tekst wesołej piosenki, która powstała z racji dożynek i zapraszamy do galerii zdjęć.

Przyśpiewki dożynkowe – Wierzbno 2016

Piękna wioska Wierzbno, miła okolica,
W powiecie węgrowskim prawie jak stolica.
Ref.: Oj dana, oj dana wioska wszystkim znana x 2

Trochę kiepskie drogi dojazdowe mamy,
No i z wielkim sprytem dziury omijamy.
Ref.: Oj dana, oj dana wioska z tego znana x 2

Śmietnik już mniej śmierdzi, śmieciom się nie damy,
spacery do lasu chętniej urządzamy.
Ref.: Oj dana, oj dana wioska ukochana x 2

Czytaj dalej

Pielgrzymkowy „raban”

20160803_165633Spokojna, płynąca utartym codziennym nurtem wierzbniańska codzienność ulega czasami „pozytywnemu  zakłóceniu”. Używając terminologii papieża Franciszka przeżywa raban, tj. doświadcza sama i głosi otoczeniu, że jest Dobra Nowina. Zawsze odczuwamy go, gdy do naszej wspólnoty parafialnej przybywają pątnicy Białostockiej Pielgrzymki na Jasną Górę – pieszej i rowerowej. Ci, którzy w imię Pana przemierzają setki kilometrów, by za pośrednictwem Jego Matki, Maryi zawierzać różne intencje.

Na ich przybycie czekaliśmy kilka dni. Z myślą o pielgrzymach piekliśmy ciasta, przygotowywaliśmy pierogi i inne potrawy, reorganizowaliśmy nasze domy, by zapewnić im odpoczynek i nocleg, często rezygnowaliśmy z naszych ulubionych zajęć. Nie był to wyłącznie przeja20160805_134540w naszej staropolskiej gościnności. Bez przekonania, iż „karmimy głodnych, poimy spragnionych, przyjmujemy w dom podróżnych”, czyli spełniamy uczynki miłosierdzia, trudno byłoby w wirze codziennych obowiązków zawodowych i rodzinnych znaleźć czas i ochotę do takich dodatkowych zajęć. Staraliśmy się usłużyć dążącym na Jasną Górę najlepiej, jak potrafimy, wierząc, że przyjmując ich, przyjmujemy samego Pana. Był to czas wewnętrznej mobilizacji i współpracy sąsiedzkiej i nie tylko, czyli czas ugruntowywania wspólnoty. Solidarność i życzliwość wobec pielgrzymów stają więc okazją do manifestacji naszego  świadectwa szeroko rozumianej wiary.

Tak wyraził się ten nasz osobisty raban, może nie tak krzykliwy, ale na pewno owocny w działaniu. Pątnicy wyruszali z Wierzbna na pielgrzymi szlak wdzięczni za (cytuję) : „Iście królewskie przyjęcie”, zapewniając o modlitewnej pamięci i zapowiadając się na przyszły rok.

20160804_073427Jaki przekaz Dobrej Nowiny pozostawili białostoccy pielgrzymi ? Obraz radosnego, pełnego entuzjazmu katolika. Wraz z ich przybyciem – 3 sierpnia pieszych i 5 sierpnia rowerowych, w Wierzbnie zrobiło się kolorowo, gwarno i radośnie. Mimo pokonanych kilometrów, rysującego się na twarzy zmęczenia, niejednokrotnie poobcieranych i zabąblonych stóp, po posiłku i  krótkim odpoczynku, na placu przy plebani urządzili swoisty pielgrzymkowy happening. Śpiewem, tańcem i  grą w piłkę dawali dowody radości z tworzenia wspólnoty pielgrzymkowej i bycia w naszej parafialnej wspólnocie. Ich przykład pociągał do zabawy i wielbienia Pana naszą młodzież i dzieci, zgromadzone na placu.

Dobrze, że na pielgrzymim szlaku Białostockiej Pielgrzymki na Jasną Górę znajduje się Wierzbno. Ci, którzy z różnych przyczyn – stan zdrowia, wiek, charakter pracy … – nie mogą osobiście uczestniczyć w pielgrzymce do tronu Jasnogórskiej Pani, służąc pątnikom łączą się duchowo z realizowanym przez nich dziełem i chociaż inaczej pielgrzymują. Kolejna pielgrzymka za rok. Czekamy!

Małgorzata Wąsowska

Uczestniczymy w Światowych Dniach Młodzieży w Krakowie

20160731_123510Światowe Dni Młodzieży w Krakowie  (28 – 31 lipca 2016 r.) minęły bardzo szybko i dzielimy się  z przyjaciółmi swoimi przeżyciami. Twarze młodzieży z całego świata to oblicze Kościoła powszechnego. Dla mnie wspaniałym odkryciem był fakt, że w Kościele katolickim jest mnóstwo radosnej, rozśpiewanej młodzieży, odważnie wyznających swoją wiarę. Przypomniałem sobie słowa św. Jana Pawła II, skierowane w 1991 r. do młodzieży na Jasnej Górze: „Wy jesteście młodością Kościoła… Jesteście Kościołem jutra, Kościołem nadziei!”

20160730_101548Nie jest łatwo dokonać obiektywnej oceny SDM i mówić o oczekiwanych owocach tego święta młodzieży. Niech to zrobią specjaliści. W Krakowie spotykałem ludzi młodych pełnych zachwytu i entuzjazmu, ale byli też utrudzenie pielgrzymi z odgniecionymi stopami.

Nie jest szczególnie istotne, czy na głównej Eucharystii Posłania w niedzielę 31 lipca zebrało się w podkrakowskich Brzegach 1,5 mln czy 2.5 mln ludzi, ale wspaniale, że dane mi było uczestniczyć z grupą młodzieży z parafii (19 osób). Jestem wdzięczny młodzieży z Kopci i Grębkowa z ks. Adamem Zawistowskim na czele. Dziękuję za wzajemną pomoc, braterstwo i gotowość znoszenia trudu długich uciążliwych wędrówek. Gorąco dziękuję za obecność w naszej grupie rodzicom z ośmiomiesięczną Anielką. Trzeba zaufać Jezusowi i z jego pomocą pokonywać trudy pielgrzymowania.

SDM w Krakowie przypominały atmosferę – takie mam przekonanie, – panującą w Jerozolimie w dniu Zesłania Ducha Świętego. W Dziejach Apostolskich możemy przeczytać: „Przebywali wtedy w Jerozolimie pobożni Żydzi ze wszystkich narodów pod słońcem” (Dz 2, 5).

Wielkim skarbem który powinien zaowocować w sercach młodych (i nie tylko młodzieży) jest przesłanie jakie nam zostawił Ojciec święty Franciszek. Należy te wypowiedzi dobrze przetrawić i odnieść do własnego życia. Pragnę przytoczyć kilka fragmentów przemówień Papieża Franciszka nad którymi trzeba się zatrzymać.

Podczas powitania  (28 lipca) na Krakowskich Błoniach Ojciec św. powiedział:krakow „ Jezus Chrystus jest tym, który potrafi obdarzyć prawdziwą pasją życia, Jezus Chrystus jest tym, który nas prowadzi do tego, byśmy nie zadowalali się byle czym i dawali to, co w nas najlepsze; to Jezus Chrystus, stawia nam wyzwania, zachęca nas i pomaga nam, by powstawać za każdym razem, kiedy uważamy siebie za przegranych. Jezus Chrystus nam pomaga nam podnosić wzrok i marzyć o rzeczach wzniosłych.(… ) A ten, kto przyjmuje Jezusa, uczy się kochać jak Jezus. Zatem pyta On, czy chcemy życia pełnego: Chcesz życia pełnego? Zacznij od tego, byś pozwolił się wzruszyć! Ponieważ szczęście rodzi się i rozkwita w miłosierdziu: ono jest Jego odpowiedzią, zaproszeniem, wyzwaniem, Jego przygodą: miłosierdzie. Miłosierdzie ma zawsze młode oblicze; podobnie jak oblicze Marii z Betanii, siedzącej u stóp Jezusa jako uczennica, która lubi Go słuchać, bo wie, że w tym jest pokój”.

Na zakończenie Drogi Krzyżowej papież Franciszek ukazał światło w ciemności zła. Pytał: „Gdzie jest Bóg, jeśli na świecie istnieje zło, jeśli są ludzie głodni, spragnieni, bezdomni, wygnańcy, uchodźcy? Gdzie jest Bóg, gdy niewinni ludzie umierają z powodu przemocy, terroryzmu, wojen? Gdzie jest Bóg, kiedy bezlitosne choroby zrywają więzy życia i miłości? Albo, gdy dzieci są wyzyskiwane, poniżane i kiedy także one cierpią z powodu poważnych patologii? Gdzie jest Bóg w obliczu niepokoju wątpiących i dusz strapionych? Istnieją takie pytania, na które nie ma żadnych ludzkich odpowiedzi. Możemy tylko spojrzeć na Jezusa i Jego pytać. A odpowiedź Jezusa jest następująca: „Bóg jest w nich”, Jezus jest w nich, cierpi w nich, głęboko utożsamiony z każdym z nich. Jest On tak zjednoczony z nimi, że tworzy niemal „jedno ciało”.  Sam Jezus postanowił utożsamić się z tymi naszymi braćmi i siostrami doświadczanymi bólem i niepokojem, godząc się przejść drogą cierpienia ku Kalwarii. Umierając na krzyżu, powierza się On w ręce Ojca i niesie na sobie i w sobie, z ofiarną miłością, rany fizyczne, moralne i duchowe całej ludzkości. Obejmując drzewo krzyża, Jezus obejmuje nagość i głód, pragnienie i samotność, cierpienie i śmierć mężczyzn i kobiet wszystkich czasów”.

20160731_112834W sobotę z rana na Eucharystii w Sanktuarium św. Jana Pawła II na Łagiewnikach papież Franciszek wzywał nas do życia wg Ewangelii i zapisywania każdego dnia czynami miłosierdzia:  „Można powiedzieć, że Ewangelia, żywa księga Bożego miłosierdzia, którą trzeba nieustannie czytać i odczytywać na nowo, ma wciąż na końcu białe karty: pozostaje księgą otwartą, do której pisania jesteśmy powołani – tym samym stylem, to znaczy wypełniając dzieła miłosierdzia. Pytam was, drodzy bracia i siostry: jakie są karty życie każdego z was? Czy są codziennie zapisywane? Czy są trochę zapisywane, a trochę nie? Czy może są puste?”

Kulminacyjnym wydarzeniem SDM w Krakowie było w Brzegach czuwanie młodych z Ojcem świętym  i Eucharystia Posłania. W sobotę około 20.00 docieramy do sektora C14. Pomimo zmęczenia i obolałych nóg wchodzimy w klimat modlitwy i adoracji. Papież Franciszek dobitnie i jasno mówił do olbrzymiej rzeszy młodych:Kiedy modliliśmy się, przyszedł mi na myśl obraz apostołów w dniu Pięćdziesiątnicy. Jest to scena, która może nam pomóc w zrozumieniu tego wszystkiego, czego Bóg pragnie dokonać w naszym życiu, w nas i z nami. Tego dnia uczniowie byli zamknięci z obawy. Czuli się zagrożeni ze strony środowiska, które ich prześladowało, które zmuszało ich do pozostawania w małym pomieszczeniu, bezczynnie jakby byli sparaliżowani. Opanował ich lęk. W tym kontekście, stało się coś spektakularnego, coś wielkiego. Przyszedł Duch Święty i języki jakby z ognia spoczęły na każdym z nich, pobudzając ich do przygody, o której nigdy nie marzyli. I wtedy wszystko się zmieniło”.

krakow2Ale jest też w życiu inny, jeszcze bardziej niebezpieczny paraliż, dla młodych często trudny do rozpoznania, którego uznanie sporo nas kosztuje. Lubię nazywać go paraliżem rodzącym się wówczas, gdy mylimy SZCZĘŚCIE z KANAPĄ! Sądzimy, że abyśmy byli szczęśliwi, potrzebujemy dobrej kanapy. Kanapy, która pomoże nam żyć wygodnie, spokojnie, całkiem bezpiecznie.(…) Kanapa sprawiająca, że zostajemy zamknięci w domu, nie trudząc się ani też nie martwiąc. „Kanapaszczęście” jest prawdopodobnie cichym paraliżem, który może nas zniszczyć najbardziej; bo po trochu, nie zdając sobie z tego sprawy, stajemy się ospali, ogłupiali, otumanieni, wczoraj mówiłem o młodych, którzy idą na emeryturę w wieku 20 lat – podczas gdy inni – może bardziej żywi, ale nie lepsi – decydują o naszej przyszłości. Z pewnością dla wielu łatwiej i korzystniej jest mieć młodych ludzi ogłupiałych i otumanionych, mylących szczęście z kanapą; dla wielu okazuje się to wygodniejsze, niż posiadanie młodych bystrych, pragnących odpowiedzieć i na wszystkie aspiracje serca. Pytam was: czy chce być ospali, ogłupiali, otumanieni? Czy chcecie, żeby inni decydowali o waszej przyszłości? Czy chcecie być wolni? Rozbudzeni”.

W Niedzielę podczas uroczystej Eucharystii Ojciec św. Franciszek powiedział m.in.:  „Drodzy młodzi, nie wstydźcie się zanieść Mu wszystkiego, a zwłaszcza słabości, trudów i grzechów w spowiedzi: On potrafi was zaskoczyć swoim przebaczeniem i pokojem. Nie bójcie się powiedzieć Mu „tak” z całym entuzjazmem serca, odpowiedzieć Mu wielkodusznie, pójść za Nim! Nie dajcie sobie znieczulić duszy, ale dążcie do pięknej miłości, która wymaga również wyrzeczenia i mocnego „nie” dopingowi sukcesu za wszelką cenę i narkotykowi myślenia tylko o sobie i swojej wygodzie. Tymczasem nasz Ojciec „sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi” (Mt 5,45) i zachęca nas do prawdziwej odwagi: byśmy byli silniejsi niż zło, kochając wszystkich, nawet naszych nieprzyjaciół.

 Mogą się z was śmiać, bo wierzycie w łagodną i pokorną moc miłosierdzia. Nie bójcie się, ale pomyślcie o słowach tych dni: „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią” (Mt 5,7). Mogą was osądzać, że jesteście marzycielami, bo wierzycie w nową ludzkość, która nie godzi się na nienawiść między narodami, nie postrzega granic krajów jako przeszkody i zachowuje swoje tradycje bez egoizmu i resentymentów. Nie zniechęcajcie się: z waszym uśmiechem i otwartymi ramionami głosicie nadzieję i jesteście błogosławieństwem dla jednej rodziny ludzkiej, którą tutaj tak dobrze reprezentujecie!”

Moi Drodzy! Przytoczyłem kilka fragmentów wypowiedzi papieża Franciszka, które do mnie szczególnie przemawiają. Mam cichą nadzieję, że przemówią także do niejednego serca.

Z modlitwą za młodych – ks. Kazimierz.

Papa