Parafialny Dzień Seniora

W niedziele 13 października już po raz czwarty w naszej wspólnocie parafialnej obchodziliśmy Dzień Seniora. Inicjatorem i „duszą” całego przedsięwzięcia był niestrudzony ks. Proboszcz Kazimierz Jóźwik. Towarzyszyli Mu młodzi wolontariusze ze Szkoły Podstawowej w Wierzbnie, którzy razem z księdzem odwiedzili seniorów w domach, zapraszając na uroczystość do świątyni oraz przygotowali krótką jej artystyczną oprawę.
Nasze święto rozpoczęła uroczysta Msza święta, podczas której modliliśmy się w intencji ludzi starszych. Podczas homilii ksiądz proboszcz podkreślał, jakim skarbem są seniorzy – w rodzinie, w parafii, w społeczeństwie, jaką wielką moc ma zanoszona przez nich modlitwa, ile łask wyprosić mogą niedomagania, choroby, cierpienia raczej nierozerwalnie towarzyszące ludziom starszym, a łączone przez nich z cierpiącym Panem Jezusem.
Po zakończeniu mszy świętej życzenia zgromadzonym na uroczystości seniorom złożyła Sekretarz Urzędu Gminy w Wierzbnie, pani Barbara Kowalczyk.
„Starość zawiera pewną łaskę i misję, prawdziwe powołanie od Pana. Starość jest powołaniem. To czas na modlitwę i przekazywanie sensu wiary i życia”.
Słowa Ojca św. Franciszka, niejednokrotnie już przytaczane, można przyjąć za motto naszej uroczystości. Miesiąc październik 2019 r. ogłoszono w kościele Nadzwyczajnym miesiącem misyjnym. W naszej parafii każdego dnia modlitwę różańcową ofiarowujemy w intencji jednego z misjonarzy (duchownych i świeckich) z naszej diecezji. Odnosząc się do zacytowanych słów papieża Franciszka, każdy z naszych seniorów obdarzony został misją (Duch Święty działa tak przez ręce naszego Księdza proboszcza). Podczas domowych odwiedzin i zapraszania na uroczystość, osoby starsze miały okazję wybrać   „pakiecik” poświęcony jednej z osób pracujących na misjach – fotografia + krótka metryczka – wraz z modlitwą Ojca Świętego w intencji misji. Teraz przez określony czas będą wspierać swoimi modlitwami naszych misjonarzy, m.in. w Boliwii, w Paragwaju, w Kolumbii, w Brazylii i Peru, na Jamajce i Islandii, w Rosji, w Kazachstanie i na Ukrainie.
W charakter misyjnym utrzymana była również część artystyczna przygotowana i zaprezentowana  przez uczniów klasy VII szkoły podstawowej. Jej bohaterką była Paulina Jaricot, młoda Francuzka, założycielka Żywego Różańca i inicjatorka ruchu wspierania misji. Obecni na uroczystości poznali sylwetkę wspaniałej osoby, która bez reszty poświęciła się różnym  projektom – modlitewnym i finansowym – propagującym ideę misji. Obecnie toczy się proces beatyfikacyjny Pauliny Jaricot.
Minął czas pracy zawodowej dla naszych Czcigodnych Seniorów, ale nie oznacza to czasu bezwzględnego odpoczynku. Są niezastąpieni i niezawodni jako Babcie i Dziadkowie. Teraz liczą na ich modlitwę nasi misjonarze i na pewno s wkrótce poczują moc szeptanej w ich intencji modlitwy różańcowej z odległego o tysiące kilometrów rodzinnego kraju. Starość  jest naturalna, potrzebna i niech będzie piękna.

Małgorzata Wąsowska

Polska pod krzyżem – Wierzbno 2019

„ Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem – Polska jest Polską, Polak Polakiem” – napisał w połowie XIX w. Karol Baliński (jeszcze do niedawna autorstwo tego dwuwiersza przypisywano Adamowi Mickiewiczowi). Gdy zawodziły zbrojne sposoby odzyskania niepodległości i upragniona wolność odwlekała się w czasie, słowa poety wskazywały na krzyż jako jedyną ostoję polskości – polskich tradycji, polskiej historii, języka i wszystkiego, co może czynić nas nieskrępowanymi mimo jarzma zaborów.
Niejeden raz, na przestrzeni ponad półtora wieka od  napisania przytoczonych wcześniej słów, pod krzyż śpieszyli Polacy. Odzyskiwaliśmy  niepodległość, ale nie zawsze byliśmy i jesteśmy wolni. Potrzeba trwania pod tym i przy tym znaku zwycięstwa, tryumfu miłości i dobra nad złem pozostaje, jest nadal aktualna.
14 września na lotnisku w podwrocławskim Kruszynie na modlitewnym spotkaniu zgromadziły się tysiące Polaków, aby m.in. adorować krzyż, odnawiać osobiste i zbiorowe relacje z Jezusem. Także w naszej wspólnocie parafialnej połączyliśmy się duchowo z uczestnikami tej ogólnopolskiej akcji.
Po zakończeniu mszy świętej o godz. 18.00 w modlitewnej procesji wyruszyliśmy ze świątyni do stojącego na rozstaju Wierzbiańskich dróg krzyża. Towarzyszył nam inny krzyż –  potężny drewniany, ten u którego stóp spoczywa w naszym kościele ciało Pana Jezusa od Wielkiego Piątku do Wielkanocnego poranka. Każdy z uczestników procesji mógł fizycznie i duchowo poczuć jego ciężar. Na ramionach nieśliśmy go odmawiając i rozważając bolesne tajemnice różańca świętego. Zgodnie z prośbą i intencją księdza proboszcza,  była to okazja by złożyć i symbolicznie zanieść Panu nasze osobiste krzyże. Mogliśmy  także doświadczyć niewielkich, ale trudów,  drogi krzyżowej – bardzo silny i porywisty wiatr, przenikliwy i  wyjątkowy jak na wrzesień chłód czy ciemności. Może to były dary od Pana, Jego wyjście naprzeciw, aby nie zapominać o rzeczywistej cenie za jaką zostaliśmy odkupieni na Golgocie.                 

W ten sobotni, wrześniowy wieczór A.D. 2019 r. wraz z wielką rzeszą Polaków w kraju i poza granicami Polski stanęliśmy pod krzyżem. „ Opuściliśmy” wygodne kanapy, aby dać świadectwo, jaką wartość ma dla nas krzyż, jakimi wartościami można i  warto w życiu się kierować

„ Krzyżu Chrystusa […] z Ciebie moc płynie i męstwo
W Tobie jest nasze zwycięstwo”.

Małgorzata Wąsowska

Miła niespodzianka – Premier Mateusz Morawiecki w Wierzbnie

Jeszcze miesiąc temu, gdyby ktoś mi powiedział, że premier RP Mateusz Morawiecki odwiedzi nasze Wierzbno, przyjąłbym to jako przedwyborczy żart. A jednak… stało się to faktem. Gmina Wierzbno choć jest najmniejszą gminą w powiecie węgrowskim i plasuje się w końcówce całego województwa mazowieckiego, to w niedzielę 6 października gościła samego pana premiera. W sobotę wieczorem z niedowierzaniem przeczytałem SMS, że Premier Mateusz Morawiecki  w niedzielę przyjedzie do Wierzbna i będzie uczestniczył we Mszy św. o 12.00. To wielkie wyróżnienie dla naszej niewielkiej parafii.

Niedziela 6 października była w naszej wspólnocie niedzielą misyjną. Gościliśmy  misjonarza z Boliwii, ks. Pawła Wysokińskiego, który głosił słowo Boże i dzielił się świadectwem posługi misyjnej. Dobrze się więc złożyło, ponieważ ks. Paweł mógł odprawić Mszę św. o łaskę zbawienia dla śp. Kornela Morawieckiego, ojca pana premiera i założyciela „Solidarności Walczącej”. Jego  pogrzeb odbył się w sobotę. Był to także szczególny dzień dla naszych druhów strażaków. Na Eucharystii zgromadzili się  strażacy z OSP Wierzbno i zaprzyjaźnionych jednostek OSP z Jaworka, Kryp, Czerwonki i Grębkowa. Po jej zakończeniu miało się odbyć  na placu przy szkole oficjalne przekazanie i poświęcenie samochodu strażackiego z PSP z Węgrowa dla OSP Wierzbno.

Na zakończenie Eucharystii premier p. Mateusz Morawiecki zwrócił się do zebranych parafian oraz gości. Podziękował za modlitwę w intencji taty, śp. Kornela. W kontekście trudnych przeżyć związanych ze śmiercią swego ojca, nawiązał do pierwszego czytania z księgi proroka Habakuka: „Jak długo, Panie, mam wzywać pomocy – a Ty nie wysłuchujesz? Oto zginie ten, co jest ducha nieprawego, a sprawiedliwy żyć będzie dzięki swej wierności” (Ha 1,2.2,4). Premier zwrócił się też do strażaków: „Chciałbym podziękować druhom i druhnom za waszą służbę. Jak to pięknie macie na sztandarze wypisane: Bogu na chwałę, ludziom na ratunek. Wiem, że tacy jesteście. Jesteście gotowi do niesienia pomocy ludziom w różnych okolicznościach. To taka służba obywatelska, bardzo chrześcijańska, jednocześnie jest ogromną wartością w Ojczyźnie i w naszej małej Ojczyźnie, tutaj w Wierzbnie”. Jako proboszcz, podziękowałem panu premierowi za świadectwo wiary i obecność na Mszy św. Podkreśliłem, że OSP Wierzbno właśnie rozpoczyna świętowanie Jubileuszu 100-lecia działalności. Wyraziłem też nadzieję, że spełnią się marzenia strażaków i w przyszłym roku spotkamy się na podobnej uroczystości. Tym razem poświęcenia  nowego wozu strażackiego dla Wierzbna. Po Mszy św. przed kościołem premier Morawiecki przywitał się z mieszkańcami, z niektórymi krótko porozmawiał i uścisnął niejedną dłoń. Na jego twarzy widać było powagę i skupienie.  Świeże i  bolesne przeżycia związane ze śmiercią bliskiej osoby potrzebują czasu. Było to krótkie spotkanie, ale na długo zapadnie w nasze serca.

Uroczyste przekazanie samochodu strażackiego naszym druhom OSP Wierzbno miało miejsce na boisku szkolnym. W tej uroczystości wzięli udział: Wicemarszałek Senatu pani Maria Koc, Komendant główny PSP gen. bryg. Leszek Suski, Komendant wojewódzki PSP st. bryg. Bogdan Łasica, starosta węgrowski pani Ewa Besztak oraz samorządowcy z powiatu węgrowskiego na czele z panem Emilem Wąsowskim, wójtem Gminy Wierzbno. Gen. Leszek Suski zwrócił uwagę na znaczny wzrost wydatków na zakup nowych pojazdów dla strażaków i wyraził nadzieję, że w przyszłym roku gmina Wierzbno będzie się cieszyć nowym samochodem strażackim. Wicemarszałek Maria Koc również zadeklarowała swoje wsparcie i dziękowała druhom za ich odwagę, poświęcenie oraz służbę. Nowoprzekazany wóz strażacki uroczyście poświęciłem.  Niech jak najlepiej służy tym, którzy innym śpieszą  na ratunek.

Chwała Panu za wszystko –  Ks. Kazimierz Jóźwik

Dożynki Parafialne – A.D. 2019.

„Ziemia wydała swój owoc,
Bóg, nasz Bóg, nam pobłogosławił”.
(Ps 67, 7)

W niedzielę 18 sierpnia, podobnie jak w latach ubiegłych, zgodnie z piękną polską tradycją, licznie zebrani w wierzbiańskiej świątyni parafianie dziękowali Panu Bogu za dobre tegoroczne plony. Zaszczytną funkcję starostów dożynkowych pełnili państwo Zofia i Jerzy Leszczyńscy z Lasu Jaworskiego. Ciągle w nas, Polakach, mało jest radosnego optymizmu. Chętnie poddajemy się narzekaniu i przez to tracimy radość serca. Dziękczynienie za plony pomaga nam przezwyciężać pokusę narzekania, np. na suszę i na słabe urodzaje. Cieszy, gdy jeden z naszych rolników wyznał, że tegoroczne zbiory są u niego dwukrotnie wyższe niż w roku ubiegłym. Podczas uroczystej Eucharystii i wspólnej modlitwy do Ojca niebieskiego, dziękowaliśmy za troskę o nasze rodziny i błogosławieństwo w pracy. Jemu z ufnością zawierzyliśmy każdy dzień życia. „Bez Boga ani do proga” – głosi stare polskie przysłowie. Jako chrześcijanie  mamy świadczyć, że  na nic zdałaby się praca rolnika, właściwe nawożenie czy najbardziej fachowa wiedza, gdyby zabrakło Bożego błogosławieństwa (słońca, deszczu…), które pozwala z nadzieją oczekiwać na obfite zbiory. Dobrze, że w maju licznie gromadzimy się przy krzyżach i kapliczkach na nabożeństwie poświęcenia pól. Śpiewając Litanię do wszystkich świętych, z ufnością modlimy się, aby nikomu nie zabrakło chleba..Jako proboszcz, z serca dziękuję mieszkańcom wszystkich wiosek za przygotowanie dożynkowych wieńców i koszów z płodami ziemi – wotum wdzięczności Panu Bogu. W sumie zebrało się 11 takich wotów dziękczynienia. Na ich przygotowanie niektórzy parafianie poświęcili wiele czasu. Każdy misternie wykonany, przyozdobiony kwiatami, ziołami i owocami. Wśród tych „dożynkowych arcydzieł” wyróżniał się wieniec przygotowany przez parafian z Sobonia. Oryginalna forma młynu, dbałość o szczegóły i perfekcja wykonania przykuwały wzrok obecnych na dożynkowej uroczystości.  Dowiedziałem się, że na jeszcze początku XX wieku w Soboniu rzeczywiście działał taki młyn wodny. Radosna prezentacja wieńców przy ołtarzu polowym tworzyła życzliwą rodzinną atmosferę. Można było degustować smaczne miejscowe wypieki, zjeść loda i wypić coś dla ochłody. Gościnnie wystąpił duet Basia i Radek, a na zakończenie zagrał zespół Diverse z Grębkowa. Radosny nastrój i skoczna muzyka sprawiły, że niektórzy parafianie i goście puścili się w tany. Pragnę gorąco podziękować pani Anecie Miklaszewskiej za piękną oprawę muzyczną dożynkowej Eucharystii oraz p. Małgorzacie i Michałowi Wąsowskim za przygotowanie dożynkowej dekoracji. Szczególnymi świadkami naszego Święta Plonów były słomiane postacie baby i dziada.Chwała Panu za tegoroczne zbiory. Z serca dziękuję wszystkim za zaangażowanie w organizację naszej uroczystości.

–  z wdzięcznością – ks. Kazimierz Jóźwik

Podróżnych w dom przyjęliśmy

Od kilkunastu lat w pierwszych dniach sierpnia w naszej wspólnocie parafialnej na krótko zatrzymują się wyjątkowi podróżni. Nie są to turyści ani globtroterzy, przemierzający dziesiątki kilometrów, aby rozkoszować się pięknem przyrody czy odkrywać coraz to nowe zakątki ojczystego kraju.

To Ci, którzy w tym określonym czasie są w drodze do tego samego miejsca i zdążają na spotkanie z tą samą Osobą – Maryją obecną w cudownym obrazie Matki Boskiej Częstochowskiej na Jasnej Górze. To pielgrzymi Pieszej Białostockiej Pielgrzymki na Jasna Górę. 3 sierpnia przybywają na nocleg pątnicy piesi, a 5 sierpnia na krótkim odpoczynku gościmy pielgrzymów rowerowych. Tak było i w tym roku. Przyjęliśmy ok. 230 pielgrzymów pieszych i 170 uczestników rowerymki (pielgrzymki rowerowej).

„W Wierzbnie naprawdę czuję się jak w domu” – powiedział podczas wymarszu na kolejny etap w niedzielny poranek przewodnik jednej z białostockich grup pielgrzymich. Dobrze słyszeć takie słowa. Zaproszenie na nocleg szukających odpoczynku pod dachem, przygotowanie dodatkowego posiłku (słynne już Wierzbiańskie pierogi), poświęcenie czasu, którego i tak zawsze wydaje się za mało, nie burzą utartego zazwyczaj rytmu naszej codzienności. Nie jest niczym szczególnym dla nas, a okazuje się czymś bardzo ważnym dla tych, którzy przynoszą ze sobą bagaż całodziennego pielgrzymiego utrudzenia. Dzięki Ich obecności możemy „dotykać,” w znikomym co prawda stopniu, pielgrzymkowego trudu.

Nie zawsze zdajemy sobie sprawę z tego czym jest życzliwe przyjmowanie innych. A już św. Paweł Apostoł w Liście do Hebrajczyków pisał: „Nie zapominajcie o gościnności. Przecież dzięki niej niektórzy nawet się nie domyślają, że ugościli aniołów” (Hbr 13,2). Dobrze, że trasa Pieszej Białostockiej Pielgrzymki na Jasną Górę wiedzie przez Wierzbno. Pan Bóg niemal podprowadza do drzwi naszych domów tych, których możemy przyjąć i ugościć. A może nie są to tylko zwykli pielgrzymi? Może dotknęliśmy rzeczywistości, o której pisał Apostoł narodów? Zaprosiliśmy białostocczan na przyszły rok. Z radością ponownie spotkamy się z nimi!

Małgorzata Wąsowska