Niedziela Palmowa i Triduum Paschalne w Wierzbnie podczas epidemii koronawirusa

Drodzy Parafianie, tegoroczny Wielki Post jest niepodobny do czasu, który zazwyczaj przeżywaliśmy, gromadząc się na nabożeństwach drogi krzyżowej czy gorzkich żali, oraz przystępując do sakramentu pokuty podczas rekolekcji. Tworzymy duchową wspólnotę i łączymy się na modlitwie dzięki środkom masowego przekazu. Zachęcam, aby w rodzinach o 20.30 odmawiać różaniec o ustanie epidemii koronawirusa, za ludzi zarażonych, za heroiczną służbę wielu lekarzy, pielęgniarek i ratowników medycznych, za naszych parafian, aby Matka Boża otaczała płaszczem opieki nas i naszych bliskich.

Przed nami Niedziela Palmowa. Proponuję, aby w domu zrobić małą palmę i pokropić ją wodą święconą i wysłuchać Mszy św. przez radio lub TV. Dzięki staraniom p. Rafała Miklaszewskiego będzie o 12.00 transmisja Mszy św. w Internecie na naszej stronie. Musimy przestrzegać rozporządzenia, aby w czasie kwarantanny na Mszy św. w kościele nie było więcej niż 5 osób (nie wlicza się tu osób posługujących przy ołtarzu). Zatroszczmy się wspólnie o atmosferę życzliwości i miłości w kręgu rodziny, aby unikać niepotrzebnych napięć. Być może obok nas mieszka ktoś samotny i chory, to zadzwońmy i zapytajmy, czy czegoś nie potrzebuje. W Ewangelii Chrystus daje nam złotą zasadę postępowania: „Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie” (Mt 7,12).

W Wielki Czwartek o 18.00 Msza św. Wieczerzy Pańskiej, transmitowana przez Internet, rozpoczyna Święte Triduum Paschalne. Komunię święta możemy przyjąć duchowo, trzy minuty ciszy i dziękczynienia za to, że Pan Jezus pragnie zamieszkać w naszych sercach. Proponuję przeczytać 13 i 14 rozdział z Ewangelii wg św. Jana. Wieczorem, wybaczywszy sobie nawzajem nieporozumienia, zasiadamy do kolacji w gronie rodziny.

Wielki Piątek  to wyjątkowy dzień dla wierzących w Chrystusa, który przez mękę i śmierć na krzyżu dokupił cały świat. Postawmy na stole krzyż i zachęcam do odprawienia wraz z domownikami drogi krzyżowej. Wieczorem odczytajmy opis Męki Jezusa wg Ewangelii św. Jana (rozdział 18 i 19). Możemy tez przyjść na adorację Pana Jezusa, ale pamiętajmy o ograniczeniu do 5 liczby osób w świątyni. W wielki Piątek zachowujemy wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i post ilościowy (trzy posiłki i jeden tylko do syta).

W Wielką Sobotę przygotowujemy koszyk z pokarmami, jak co roku. Pobłogosławi go przed wielkanocnym śniadaniem ojciec albo matka w rodzinie. Tekst błogosławieństwa poniżej na naszej stronie. Przez cały dzień wystawienie Najświętszego Sakramentu w Grobie Pańskim i okazja do spowiedzi. O 20.00 zachęcam do modlitewnego uczestnictwa w transmisji Wigilii Paschalnej z naszej świątyni. Przyjmiemy duchowo Komunię świętą a na zakończenie możemy odśpiewać wielkanocne Alleluja!

****

Opowiadanie ku refleksji: „Pewnego razu zatrudniono starego profesora, żeby nauczył grupę kilkunastu dyrektorów wielkich przedsiębiorstw jak skutecznie planować swój czas. Zajęcia te stanowiły jeden z pięciu warsztatów podczas ich całodziennego szkolenia. Stary profesor miał więc tylko jedną godzinę. Stojąc, kolejno zmierzył ich wzrokiem, po czym powiedział: „Zrobimy doświadczenie”. Spod stołu wyjął ogromny, wielolitrowy słój i delikatnie postawił go przed sobą. Potem wyjął kilkanaście kamieni, wielkości piłki tenisowej, i delikatnie, pojedynczo włożył je do wielkiego słoja. Kiedy słój wypełnił się po brzegi, tak że nie mieścił się w nim ani jeden kamień więcej, podniósł oczy na swoich kursantów i spytał: „Czy słój jest pełen?” Wszyscy odpowiedzieli: „Tak”. Odczekał kilka sekund i dodał: „Naprawdę?” Wtedy znowu się schylił i wyjął spod stołu pojemnik ze żwirem. Starannie wsypał ten żwir na duże kamyki i lekko potrząsnął słojem. Żwir przesypał się między kamieniami do samego dna słoja. Stary profesor znowu podniósł wzrok na swoich słuchaczy i kolejny raz zapytał: „Czy słój jest pełen?” Tym razem błyskotliwi kursanci zaczęli rozumieć jego fortel. Jeden z nich odpowiedział: „Prawdopodobnie nie!”. „Dobrze!” odparł stary profesor. Znowu się schylił i wydobył spod stołu piasek. Wsypał go do słoja. Piasek wypełnił przestrzeń między kamieniami a żwirem. Po raz kolejny zadał pytanie: „Czy słój jest pełen?”. Tym razem bez wahania, jednym głosem kursanci odpowiedzieli: „Nie!”. „Dobrze!”, odparł stary profesor. I tak jak spodziewali się kursanci, wziął stojący na stole dzbanuszek z wodą i wypełnił nią słój po brzegi. Po czym stary profesor zapytał: „Jaką wielką prawdę udowadnia nam to doświadczenie?” Najśmielszy z kursantów, myśląc o temacie wykładu, odpowiedział: „To nam udowadnia, że nawet gdy nam się wydaje, że nasz kalendarz jest całkowicie wypełniony, jeśli naprawdę chcemy, możemy do niego dodać jeszcze więcej spotkań i rzeczy do zrobienia”. „Nie – odparł stary profesor – to wcale nie tak! Wielka prawda, jaką nam udowadnia to doświadczenie, brzmi następująco: jeśli w pierwszej kolejności do słoja nie włożymy dużych kamienie, to potem nigdy nam się nie uda ich włożyć”. Stary profesor powiedział im wtedy: „Co w waszym życiu jest dużymi kamieniami? Wasze zdrowie, wasza rodzina, przyjaciele, marzenia, kariera zawodowa? Zapamiętać trzeba, że najważniejsze jest położenie dużych kamieni w waszym życiu na samym początku, inaczej narażamy się na to, że już nam się to nie uda”.

Czy modlitwa jest w moim życiu jednym z takich dużych kamieni? Odpowiem bez trudu: modlitwa musi być naprawdę wielkim kamieniem, który musi wypełnić słój naszego życia. Jest to czas, w którym nie mamy nic innego do roboty – mówi kard. Robert Sarah – oprócz bycia z Bogiem. Jest to cenny czas, w którym wszystko się tworzy, wszystko się regeneruje, w którym działa Bóg, żeby nas do siebie upodobnić.

Obrzęd błogosławieństwa stołu przed uroczystym posiłkiem w niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego

 

Przewodniczący zapala świecę umieszczoną na stole i mówi:

Chrystus zmartwychwstał. Alleluja.

Wszyscy odpowiadają:

Prawdziwie zmartwychwstał. Alleluja.

Przewodniczący: Przeżywamy niedzielę wielkanocną. Jezus, który umarł za nas na krzyżu, zmartwychwstał. On tak dokonał naszego odkupienia. Swoją „śmiercią zniweczył śmierć naszą, a zmartwychwstając przywrócił nam życie”. W tym roku radość paschalna jest przysłonięta epidemią koronawirusa. To dlatego, dziś w naszym domu przeżywamy obrzęd błogosławieństwa pokarmów na stół wielkanocny. Kościół zachęca, aby nie rezygnować z radosnego przeżywania świąt wielkanocnych. Obecne trudności traktujemy jako znak, jaki Bóg daje ludzkości. Bóg tak przypomina o kruchości naszego ziemskiego życia, które może skrócić złośliwy wirus. On też potrafi zniszczyć wszelkie nasze plany. Posłuszni woli naszego Biskupa i władz państwowych, respektujemy nakaz pozostania w domu. Korzystamy też z dyspensy od uczestnictwa we Mszy Świętej. Pragniemy z żywą wiarą i nadprzyrodzoną nadzieją przeżywać czas  świąteczny. Z pokorą prosimy Boga, aby przerwał panującą epidemię.

Sprawując obrzęd błogosławieństwa pokarmów na stół wielkanocny ożywiamy duchową solidarność z Kościołem powszechnym a zwłaszcza ofiarami koronawirusa i módlmy się za zmarłych. Z wiarą przyjmijmy dobro, które przez ten święty obrzęd błogosławieństwa pokarmów na stół wielkanocny przygotował nam zmartwychwstały Chrystus.

Ktoś z uczestników odczytuje tekst Pisma Świętego.

Bracia i siostry, posłuchajcie słów świętego Pawła Apostoła do Tesaloniczan: „Zawsze się radujcie, nieustannie się módlcie. W każdym położeniu dziękujcie, taka jest bowiem wola Boża w Jezusie Chrystusie względem was”.

Teraz przewodniczący mówi:

Módlmy się:

Z radością wysławiamy Ciebie, Panie Jezu Chryste, który po swoim zmartwychwstaniu ukazałeś się uczniom przy łamaniu chleba. Bądź z nami, kiedy wdzięcznością spożywać będziemy te dary, i jak dzisiaj w braciach przyjmujemy Ciebie w gościnę, przyjmij nas jako biesiadników w Twoim królestwie. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków.

Wszyscy: Amen.

Przewodniczący:

Teraz mówmy wspólnie: Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Wierzę w Boga Ojca wszechmogącego.

Módlmy się:

Boże, źródło życia, napełnij nasze serca paschalną radością i podobnie, jak dałeś nam pokarm pochodzący z ziemi, spraw, aby zawsze trwało w nas nowe życie, które wysłużył nam Chrystus przez swoją śmierć i zmartwychwstanie i w swoim miłosierdziu nam go udzielił. Który żyje i króluje na wieki wieków.

Wszyscy: Amen.

Apel kard. Stanisława Dziwisza o zawierzenie Bożemu Miłosierdziu w 15 r. odejścia Jana Pawła II do domu Oj-ca

„Gdy 15 lat temu św. Jan Paweł II odchodził do domu Ojca, na placu św. Piotra w Watykanie, w kościołach i kaplicach całego świata, na miejskich placach i przy przydrożnych krzyżach trwało wielkie modlitewne czuwanie milionów ludzkich serc. Nasze ulice i świątynie wypełniał cichy szept rozmodlonych ludzi, którzy pragnęli być w tych dniach razem i jednoczyli się przy umierającym Papieżu, by towarzyszyć mu swoją miłością i w ten sposób podziękować za dar jego życia i świętości” – wspomina kard. Dziwisz w przekazanym KAI komunikacie. „On wiedział o tym, że odchodzi otoczony wielką rodziną, jak ojciec wśród kochających dzieci” – dodaje.

Krakowski metropolita senior wyznaje, że wraca wspomnieniami do tamtych chwil jedności, gdy patrzy dziś na opustoszały plac św. Piotra, gdy widzi „puste świątynie i zamarłe ulice”. „Świat zatrzymał się tak, jak zatrzymał się 15 lat temu” – zauważa.

„Wtedy poczuliśmy się osieroceni, ale potrafiliśmy wzajemnie się umacniać i szukać pocieszenia w Bogu, który jest Źródłem Życia. Czy potrafimy dziś – tak jak wtedy – trwać we wzajemnej miłości, we wspólnym nam wszystkim bólu i tęsknocie? Czy potrafimy szukać nadziei i czerpać siłę z prawdy, że wprawdzie nie możemy dziś fizycznie się spotkać, ale przecież nasza wspólnota jest realna i istnieje mimo zamkniętych drzwi naszych domów?” – pyta najbliższy współpracownik św. Jana Pawła II.

Kard. Dziwisz apeluje, by w najbliższy czwartek, 2 kwietnia, o 21.37 zjednoczyć się we wspólnej modlitwie za wstawiennictwem Jana Pawła II i prosić o ustanie pandemii koronawirusa. „Proszę Was wszystkich, Drodzy Bracia i Siostry, o to, byśmy w 15. rocznicę przejścia Jana Pawła II do domu Ojca znów się przy nim zjednoczyli. Bardzo Was proszę, niech nikogo nie zabraknie w tej duchowej wspólnocie 2 kwietnia o godzinie 21.37. Niech wzniesie się do nieba nasza modlitwa zawierzenia” – zachęca i apeluje o zapalenie świec w naszych oknach, na znak modlitewnej wspólnoty.

Były sekretarz Jana Pawła II proponuje, by odmówić wtedy Akt zawierzenia Bożemu Miłosierdziu, który sam niedawno złożył w łagiewnickim sanktuarium:

„Wszechmogący Boże, w obliczu pandemii, która dotknęła ludzkość, z nową gorliwością odnawiamy akt zawierzenia Twemu miłosierdziu, dokonany przez św. Jana Pawła II. Tobie, miłosierny Ojcze, zawierzamy losy świata i każdego człowieka. Do Ciebie z pokorą wołamy.

Błogosław wszystkim, którzy trudzą się, aby chorzy byli leczeni, a zdrowi chronieni przed zakażeniem. Przywróć zdrowie dotkniętym chorobą, dodaj cierpliwości przeżywającym kwarantannę, a zmarłych przyjmij do swego domu. Umocnij w ludziach zdrowych poczucie odpowiedzialności za siebie i innych, aby przestrzegali koniecznych ograniczeń, a potrzebującym nieśli pomoc.

Odnów naszą wiarę, abyśmy trudne chwile przeżywali z Chrystusem, Twoim Synem, który dla nas stał się człowiekiem i jest z nami każdego dnia. Wylej swego Ducha na nasz naród i na cały świat, aby ci, których zjednoczyła walka z chorobą, zjednoczyli się także w uwielbieniu Ciebie, Stwórcy wszechświata i gorliwie walczyli również z wirusem grzechu, który niszczy ludzkie serca.

Ojcze przedwieczny, dla bolesnej męki i zmartwychwstania Twojego Syna, miej miłosierdzie dla nas i całego świata.

Maryjo, Matko Miłosierdzia, módl się za nami. Św. Janie Pawle II, św. Faustyno i wszyscy święci, módlcie się za nami”.