W Wierzbnie Orszak Trzech Króli organizowany był po raz drugi. W myśl orszakowego hasła: „Pokój, radość, rodzina – PROSZĘ, DZIĘKUJĘ, PRZEPRASZAM”, było radośnie, rodzinnie i kolorowo. Poprzedziła go uroczysta Eucharystia o godzinie 11.00. Podczas homilii ksiądz Kazimierz Jóźwik odniósł się do symboliki gwiazdy betlejemskiej. 2000 lat temu jej światło wskazywało drogę Mędrcom do Nowonarodzonego Dziecięcia. Dzięki niej odnaleźli Boga. Dla współczesnego człowieka taką gwiazdą może być każdy, komu otwieramy nasze serca i podajemy pomocną dłoń – starszy, samotny, cierpiący.
O godz. 12. 30 Orszak wyruszył z placu przy Pieczarkarni. Do ubogiej szopy, w której narodził się Jezus podążali Kacper, Melchior i Baltazar w asyście barwnych królewskich orszaków. Towarzyszyły im zastępy aniołów, orkiestra dęta oraz liczna rzesza wiernych. Wędrówce do Dzieciątka towarzyszyły liczne przeszkody. Kolędujący Orszak napotykał na swej drodze mansjony, na których przypomniano wybrane epizody związane z historią Bożego Narodzenia. Centralnym
momentem uroczystości był pokłon oddany w stajence Jezusowi przez Mędrców oraz wszystkich uczestników Orszaku w symbolicznym zdjęciu orszakowych koron z głów. Wierzbniańskie wydanie największych na świecie jasełek zakończył koncert kolęd w wykonaniu miejscowej scholii oraz wspólny poczęstunek.
Małgorzata Wąsowska










