Z pewnością warto ponieść trochę trudu, aby znaleźć się w radosnej wspólnocie Kościoła. Z naszej parafii 38 osób wzięło udział w jubileuszowej pielgrzymce z okazji 200-lecia istnienia naszej diecezji. Wielu z tych, którzy 15 września wybrali się do Krakowa z różnych parafii naszej siedleckiej diecezji, odkryli, że my, wierzący, stanowimy bogactwo Kościoła. Do Sanktuarium św. Jana Pawła II przybyło ponad tysiąc osób z Podlasia. Spotkałem wśród nich chorego Pawła Iwaniuka poruszającego się na wózku inwalidzkim z respiratorem, znajomego z Białej Podlaskiej. Kiedy posługiwałem w parafii Chrystusa Miłosiernego, on zapraszał mnie co miesiąc, bym przynosił mu Chrystusa w Komunii św. A do Krakowa przyjechał wraz z siostrą i mamą, by dziękować Panu Bogu. Na moje pytanie: „Jak tu się znalazłeś?” Paweł odpowiedział: „To przecież jubileuszowa pielgrzymka i mam za co dziękować dobremu Bogu!”
Centralnym wydarzeniem była uroczysta Eucharystia pod przewodnictwem ks. Kardynała Stanisława Dziwisza. Wspólnie dziękowaliśmy Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu za 200 lat naszej diecezji, za wizyty kardynała Karola Wojtyły na Podlasiu oraz za niezapomnianą pielgrzymkę Jana Pawła II do Siedlec 10 czerwca 1999 roku. Dostojny celebrans w homilii przypomniał te wydarzenia i na zakończenie udzielił błogosławieństwa relikwiami św. Jana Pawła II. Po Eucharystii poszliśmy na kawę i kremówki z ks. Robertem i ks. Albertem, którzy posługują obecnie w Archidiecezji Krakowskiej, a przed 30 laty byli ze mną na oazie wakacyjnej. O 15.00 pielgrzymi z Podlasia wypełnili Sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Ks. rektor Piotr Paćkowski wraz z alumnami naszego seminarium uroczyście przewodniczyli koronce do Miłosierdzia Bożego. Wszyscy zebrani, jednym mocnym głosem, prosili o miłosierdzie dla nas i świata całego.
Po nabożeństwie w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia świadomie rezygnujemy ze zwiedzania Krakowa, aby mieć więcej czasu na pobyt w Niepołomicach. Zatrzymujemy się u sióstr służebniczek, jemy obiadokolację i odwiedzamy dom dla niewidomych. Od 25 lat z wielkim oddaniem i miłością posługuje w nim ks. Jacek Ponikowski. Obecnie żyje tam szesnastu mężczyzn niewidomych i niepełnosprawnych fizycznie oraz umysłowo. Ks. Jacek stara się stworzyć atmosferę rodzinną wśród nich, aby wszyscy czuli się akceptowani i rozwijali swoje zdolności. Prawdziwą ucztą duchową był spektakl pt.: „Król wschodzącego słońca”. W role aktorów wcielili się niewidomi mieszkańcy domu w Niepołomicach. Wiodącym wątkiem spektaklu jest walka złych sił z upośledzonym człowiekiem, który każdego dnia czeka na spotkanie z dobrym Królem. Po zakończeniu przedstawienia był czas na spotkanie i serdeczną rozmowę z niewidomymi mieszkańcami domu.
W niedzielę, zaraz po śniadaniu, jedziemy do Kalwarii Zebrzydowskiej, gdzie od XVII wieku znajduje się sanktuarium z cudownym wizerunkiem Matki Bożej Kalwaryjskiej oraz kilkudziesięcioma kaplicami, wkomponowanymi w malowniczy krajobraz beskidzki. Jest to swoista kopia Kalwarii jerozolimskiej z kaplicami do rozważań Męki Pańskiej i tajemnic z życia Matki Bożej. Częstym pielgrzymem w Kalwarii bywał ks. kardynał Karol Wojtyła. Już będąc papieżem niejednokrotnie odwiedzał to święte miejsce i prosił: „A jeśli do czego pragnę Was zachęcić i zapalić, to abyście nie przestali nawiedzać tego sanktuarium”. Akurat 16 września w Kalwarii Zebrzydowskiej gromadzą się rodziny z archidiecezji krakowskiej. Dołączamy do potoku ludzi zdążających na drogę krzyżową. O 9.00 rozpoczyna się nabożeństwo drogi krzyżowej. Mężczyźni niosą kilkunastometrowy krzyż, a kobiety – feretron Matki Bożej Kalwaryjskiej. W skupieniu kilkanaście tysięcy ludzi wysłuchuje w treść rozważań przy każdej stacji i stopniowo wchodzi na szczyt góry Żar, na której znajdują się kaplice ukrzyżowania, śmierci i zdjęcia z krzyża Pana Jezusa. Po zakończeniu drogi krzyżowej rozpoczyna się uroczysta Eucharystia przy ołtarzu polowym. Pielgrzymi zajmują miejsca na zboczu góry i na rozległym terenie wokół bazyliki. Stojąc przy ołtarzu miałem wrażenie, że jest to potężny amfiteatr w przyrodzie. Ks. arcybiskup Marek Jędraszewski w homilii mówił o potrzebie pielęgnowania wartości chrześcijańskich w rodzinie, byśmy byli wierni dziedzictwu nauczania św. Jana Pawła II. Po Mszy św. jeszcze obiad i zwiedzanie bazyliki kalwaryjskiej.
Ostatnim punktem naszego pielgrzymowania są Wadowice, rodzinne miasto Karola Wojtyły. Zwiedzamy muzeum w domu rodzinnym Wojtyłów. Świadomość, że właśnie tu przyszedł na świat i wzrastał przyszły papież napełnia serca ogromną wdzięcznością Panu Bogu i Maryi, której zawierzył swoje życie. Wkrótce, bo 16 października, będziemy w naszej Ojczyźnie dziękować za dar wielkiego Polaka w 40 rocznicę jego wyboru na Stolicę Piotrową.
Chwała Panu za naszą pielgrzymkę i za św. Jana Pawła II.
– z wdzięcznością – ks. Kazimierz
