Pozdrowienia z Boliwii

Niech będzie na całej ziemi pochwalony nowo narodzony Jezus Chrystus 🙂

Chyba wszyscy wiemy, że ten czas świąt Bożego Narodzenia to czas myślenia o tych, którzy są nam bliscy, którym wiele zawdzięczamy. Dla tego też moje myśli w ostatnich dniach też biegły wdzięcznie do Was – do parafii Wierzbno i Waszego księdza proboszcza Kazimierza. Jestem bardzo wdzięczny za modlitwę i pamięć o mnie, za wasze zaangażowanie w sprawy misji, za wasze wsparcie finansowe. Ksiądz Kazimierz to ciągły misjonarz, żyje misjami Kościoła i my to widzimy. Dzięki niemu i Wam nie czujemy się zapomniani, chociaż jesteśmy tak daleko od naszego kraju, parafii, rodziny.

Przez te ponad 5 lat posługi na misjach w Boliwii przyzwyczaiłem się już do tego, że Boże Narodzenie wypada tutaj w środku lata, w wakacje, gdy temperatura dochodzi do 30 stopni Celsjusza. Ale z sentymentem i trochę z zazdrością patrzę na przysyłane zdjęcia z Polski, ze świąt, które pamiętam sprzed kilku lat. Coraz bardziej brakuje mi naszych polskich kolęd, tradycji pielęgnowanych od wieków, nocnej wyprawy na pasterkę w mrozie i śniegu.

Życzę Wam wszystkim by w te święta zauważyć to wszytko co jest nam podawane od dobrego Boga. By zauważyć, że On zawsze o nas pamięta i obdarowuje – nawet jeśli w tym roku zapomniał o kimś Święty Mikołaj?, Bóg jest dobry i wychodzi by się z nami spotkać.

Jeszcze raz gorąco pozdrawiam księdza proboszcza Kazimierza i całą parafię Wierzbno, obiecując że podczas moich wakacji w 2020 roku w radością Was odwiedzę.

Padre Jarek Dziedzic. Boliwia. Andyjska parafia Quiroga

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Z całego serca dziękuje wszystkim którzy w swoich modlitwach pamiętają o mnie i o ludziach do których jestem posłany. Podziękowania kieruje szczególnie do Księży i Kół Żywego Różańca jak i wszystkich, dla których misje katolickie są ważne i bliskie.
Od dwóch lat jestem misjonarzem pracującym w Boliwii. Krzyż misyjny otrzymałem z rąk legata papieskiego w 1050 rocznice chrztu Polski. Pracuje na parafii San Pedro w Aiquile, jest to teren górzysty i ubogi ale piękny w swe tradycje i zwyczaje. Pracuje również i mieszkam w internacie dla chłopców San Francisco. Jest to internat dla chłopaków z biednych rodzin. Mam 24 wychowanków.
Z całego serca dziękuje za duchowe wsparcie i zapewniania o mojej modlitwie.

Ks. Tomasz Grzyb

Szczęść Boże.

Dziękuje bardzo za adopcje misjonarza całemu dekanatów Międzyrzeckiemu. Jestem misjonarzem już 6 lat i wiem jak ważne jest wsparcie modlitewne. Moja pierwsza parafia to Bulo Bulo tropik. Tam stawiałem pierwsze kroki, uczyłem się języka i zwyczajów Indian. Później po dwóch latach biskup przeniósł mnie do stolicy diecezji do Aiquile i mianował mnie proboszczem katedry i kanclerzem kurii. Tam pracowałem przez 4 lata spalając się dla miejscowej indiańskiej ludności. Po tym czasie koniecznym stał się mój dłuższy pobyt w Polsce, by podreperować zdrowie. Aktualnie przebywam w Polsce i leczę się w poznańskiej klinice chorób tropikalnych i w warszawskim szpitalu na ul. Wołoskiej. Dziękuje serdecznie za modlitwę i wsparcie.

Ks. Tomasz Denicki.

Dodaj do zakładek Link.

Możliwość komentowania została wyłączona.