W niedzielę 5 czerwca gościliśmy w Wierzbnie misjonarza z Boliwii ks. Jarosława Dziedzica. Jest on przyjacielem naszej parafii i dlatego chętnie nas odwiedza podczas pobytu w Ojczyźnie. Opowiadał nam o swojej nowej parafii w Quiroga w boliwijskich Andach. Obsługuje katolików ze szczepów indiańskich w 27 wioskach na wysokości ponad 3000 m n.p.m. W Quiroga nie było na stałe misjonarza przez prawie 80 lat i potrzeba teraz dużo wytrwałości w głoszeniu Ewangelii i dużych nakładów materialnych dla wyposażenia kościoła i sali katechetycznej dla dzieci.
W mojej pamięci utkwiła jedna historia, opowiedziana przez ks. Jarka. Do kościoła w Quiroga wszedł starszy Indianin i stanął przy ołtarzu przed figurą Matki Bożej. Potem pędzlem zaczął malować tę figurę. Ks. Jarosław poszedł do niego, widzi, że pędzel jest suchy i pyta: co on robi? Indianin odpowiada, że zbiera kurz z szat Maryi. Był u czarownika i ten polecił mu wypić kurz z sukienki Maryi z wodą, a będzie znowu zdrowy.
Misjonarz ks. Jarosław przeszedł operację na kolano, przechodzi obecnie rehabilitację, a 19 lipca znów wraca do Boliwii.
Bracie i Siostro! W każdym z nas drzemie wiele możliwości i dobroci, ale nie zawsze mamy okazję, aby świadczyć cichą bezinteresowną miłość.
Możemy wesprzeć misje w Boliwii wpłacając na konto: Ks. Jarosław Dziedzic
Bank PekaO S.A. IIO/BP 56 1240 1141 1111 0010 2291 0122 z dopiskiem: Miłosierny dla misji.
Z serca dziękuję za wsparcie misjonarza ofiarą i modlitwą. Ks. Kazimierz