Nieoceniony skarb – Eucharystia

IMG_8283W Kościele otrzymujemy od Jezusa Chrystusa bezcenny skarb. On Sam daje się nam w Eucharystii jako pokarm dla duszy. Pan Jezus mówi do swoich uczniów, również tych dzisiejszych: „Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli ktoś spożywa ten chleb będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało, wydane za życie świata. (…) Jeżeli nie będziecie jedli Ciała Syna Człowieczego ani pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne… (J 6,51.53-54).

Jednym z objawów choroby, oprócz podwyższonej temperatury i złego samopoczucia, jest brak apetytu. U wielu chrześcijan symptomem duchowej choroby (czyli osłabienia wiary) jest „brak apetytu” do czytania Ewangelii i częstego przyjmowania Chrystusa w Komunii św. Nasz rodak, św. Jan Paweł II powiedział do młodzieży: „Chrystus nie chce, żebyśmy byli głodni. Chrystus nie chce, żebyśmy byli puści. ChIMG_8240ce, żebyśmy byli nasyceni duchowo prawdą i miłością przy stole słowa Bożego i przy stole Eucharystii” (Częstochowa, 06.6.1979 r.)

Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa i procesja eucharystyczna to szansa na ożywienie osłabłej wiary i napełnienie serc radosną ufnością do Chrystusa w Eucharystii. Z entuzjazmem śpiewamy podczas procesji: „Zróbcie Mu miejsce – Pan idzie z nieba, pod przymiotami ukryty chleba. Zagrody nasze widzieć przychodzi, i jak się dzieciom Jego powodzi”. Chrystus Pan wciąż czeka na każdego z nas w tabernakulum katolickich świątyń. Nasz Pan i wierny Przyjaciel jest obecny, ale niestety przez wielu zapomniany.  Wciąż nas zaprasza:  „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię” (Mt 11, 28). Gorąco proszę, nie żałujmy czasu na nawiedzenie Najświętszego Sakramentu i IMG_8251osobistą rozmowę z Chrystusem, który z miłości został dla nas, jako więzień tabernakulum.

Ojciec święty Jan Paweł II powiedział na Kongresie Eucharystycznym we Wrocławiu: „Chrystus obecny w Eucharystii uczy nas, czym jest prawdziwa wolność i jak z niej korzystać. Człowiek dzisiaj potrzebuje wielkiego powrotu do Eucharystii. Tylko ona bowiem może objawić pełnię nieskończonej miłości Boga i odpowiedzieć na jego pragnienie miłości” (Wrocław, 01.6.1997 r.).

 

Ze swej strony staram się codziennie o 15.00 trwać przed Chrystusem Eucharystycznym

 i zawierzać Jego Miłosierdziu całą Ojczyznę, każdą rodzinę i tych, do których jestem posłany.

– Ks. KazimierzDJI_0142.JPG

26 maja – Dzień Mamy

20160505_081626_zmień rozmiarMama jest dla każdego dziecka najbliższą i najdroższą osobą. Nawet gdy dziecko przekroczy już próg dorosłości, to chętnie przybiega się do mamy, aby Jej się zwierzyć ze swoich radości i trosk, aby usłyszeć Jej zapewnienie o cichej modlitwie. Każda MAMA czeka na miłość i życzliwość swoich dzieci, a gdy spotka Ją krzyż choroby i starszego wieku, Ona czeka na dobre słowo i pomocną dłoń swoich dzieci i wnuków. Dobrze, że 26 maja możemy okazać wdzięczność za wszelkie dobro, jakie od Niej otrzymaliśmy. Osobiście, kilka tygodni temu patrząc na piękne drzewo wiśni, okryte kwiatami, uświadomiłem sobie, że to najpiękniejszy bukiet dla naszych mam. Nieprzeliczona ilość kwiatów na wiśni przypomina mi niezliczoną ilość dobra, które uczyniła dla każdego z nas Mama.

Niech Pan hojnie błogosławi naszym Mamom i obdarza Je pogodą ducha, zdrowiem oraz satysfakcją z tego, że Ich ofiarna miłość matczyna przyniosła owoce. Dla mam, które Pan Bóg powołał do siebie, prośmy o nagrodę życia w chwale zbawionych.

Z modlitwą i wdzięcznością mojej mamie, która dziewięć lat temu odeszła do Pana

– ks. Kazimierz

Wszystkim Mamom dedykuję piękne opowiadanie Bruno Ferraro:

JAK BÓG STWORZYŁ MAMĘ

Dobry Bóg zdecydował, że stworzy… MATKĘ.
Męczył się z tym już od sześciu dni, kiedy pojawił się przed Nim anioł i zapytał:
– To na nią tracisz tak dużo czasu, tak?
Bóg rzekł:
– Owszem, ale czy przeczytałeś dokładnie to zarządzenie?
Posłuchaj, ona musi nadawać się do Czytaj dalej

Rycerze św. Floriana

Ttt_zmień rozmiarZ takim określeniem druhów strażaków możemy obecnie się spotkać. Istotą porównania jest uwydatnienie pewnych cech, właściwości na zasadzie podobieństwa do innych, już uznanych. W epoce średniowiecza bycie rycerzem oznaczało swoisty styl życia, specjalny status społeczny, przywileje, ale jednocześnie wiązało się z przestrzeganiem kodeksu rycerskiego i określonego ceremoniału. Kandydat do tego stanu miał być rycerzem na polu bitwy, rycerzem przy stole i rycerzem w towarzystwie białogłowy (wymagana była znajomość poezji i umiejętność śpiewu). Było to więc i wyróżnienie, i zobowiązanie.

„Rycerz św. Floriana” nie musi być człowiekiem szlachetnie urodzonym, nie przechodzi dosyć długiej drogi kształtującej jego rycerski charakter i obyczajowość. Obecnie wystarczy tylko, a może aż tylko, chcieć być strażakiem. Bo bycie strażakiem oznacza pełną dyspozycyjność i służbę. A na to nie każdego stać.

Nasza lokalna społeczność jest dumna z działalności jednostek OSP w Wierzbnie i OSP w Jaworku. Są niezawodni w sytuacjach zagrożenia życia czy dobytku i wtedy, kiedy wskazana jest oprawa ważnych wydarzeń i uroczystości, m.in. kościelnych. Od lat strażacy pełnią wartę przy Grobie Pańskim podczas Triduum Paschalnego, stanowią asystę procesji rezurekcyjnej, odpustowej, Bożego Ciała. Czuwają nad bezpieczeństwem i porządkiem w czasie  Orszaku Trzech Króli, Festynu Rodzinnego i Drogi Krzyżowej .

1 maja, w przededniu dnia św. Floriana, w intencji wszystkich strażaków w naszej świątyni sprawowana była uroczysta msza święta. Nasza wdzięczność za ich posługę miała również wymiar materialny. Dzięki ofiarom zebranym na tacę i środkom przekazanym przez gminne koło ZBOWID i Kółko Żywego Różańca z Wierzbna możliwy będzie zakup torby ratowniczej, niezbędnej do udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej, którą jednostka OSP w Wierzbnie dotychczas nie dysponowała.

Albert Einstein powiedział: „Nic naprawdę cennego nie bierze się z ambicji czy też z samego poczucia obowiązku; to, co cenne,  rodzi się z miłości i poświęcenia dla innych ludzi”.

Rycerz  św. Floriana to altruista – człowiek bogaty w bezinteresowną miłość. Wracając do korzeni rycerstwa – to zaszczyt i zobowiązanie.

Małgorzata Wąsowska

Jubileusz 1050 rocznicy Chrztu Polski

15 kwietnia br. Prezydent RP Andrzej Duda w Orędziu do Zgromadzenia Narodowego w Poznaniu powiedział: „Chrzest księcia Mieszka I jest najważniejszym wydarzeniem w całych dziejach państwa i narodu polskiego. Nie był, lecz jest – bo decyzja naszego pierwszego historycznego władcy zdecydowała o całej późniejszej przyszłości naszego kraju. Chrześcijańskie dziedzictwo aż po dzień dzisiejszy kształtuje losy Polski i każdego z nas, Polaków. To właśnie miał na myśli Ojciec Święty Jan Paweł II, kiedy mówił, że „Nie można bez Chrystusa zrozumieć dziejów Polski”. Zgodnie z tradycją, chrzest władcy Polan odbył się najpewniej w Wielką Sobotę, 14 kwietnia 966 roku. I to wtedy też narodziła się Polska. Narodziła się z wód chrzcielnych do nowego, chrześcijańskiego życia. Narodziła się dla świata, wychodząc z epoki przedhistorycznej i wkraczając na arenę dziejów Europy. Narodziła się dla siebie, jako wspólnota narodowa i polityczna, bowiem przyjęcie chrztu w obrządku łacińskim określiło naszą polską tożsamość. Odtąd zaczęliśmy o sobie samych myśleć i mówić: „my, Polacy”.

20160416_132611_zmień rozmiarW sobotę 16 kwietnia mieliśmy szczęście uczestniczyć w obchodach Jubileusz 1050-lecia Chrztu Polski na Stadionie Miejskim w Poznaniu. Razem z rodzinami z Domowego Kościoła naszej diecezji (około 80 osób) dziękowaliśmy Bogu Wszechmogącemu za wielkie chrześcijańskie dziedzictwo naszej Ojczyzny i za łaski otrzymane przez nas w Sakramencie Chrztu świętego. Na stadionie wraz z tysiącami wiernych dokonaliśmy wyboru Jezusa jako jedynego Pana i Zbawiciela, a następnie uroczyście odnowiliśmy przyrzeczenia Chrztu św. Arcybiskup Stanisław Gądecki pokropił nas wodą święconą, a Pan Bóg obficie obdarzył nas obficie wodą deszczową. Nie zakłóciło to uroczystej atmosfery świętowania i dziękczynienia. Osobiście ze wzruszeniem i wdzięcznością wsłuchiwałem się w Deklarację Kościoła Katolickiego w Polsce i Kościołów zrzeszonych w Polskiej Radzie Ekumenicznej o wzajemnym uznaniu chrztu. Zapadły w moje serce słowa: „Chrzest w Chrystusie jest wezwaniem dla Kościołów, aby przezwyciężyły swoje podziały i w widzialny sposób zamanifestowały swoją wspólnotę”.

Na uroczystej Eucharystii, celebrowanej pod przewodnictwem legata papieskiego Pietro kardynała Parolin przez cały Episkopat Polski i kilkuset kapłanów, uczestniczyło ponad 30 tysięcy ludzi. Dwie osoby dorosłe przyjęły sakrament Chrztu św. Z mocą ducha śpiewaliśmy: „Gdzie chrzest, tam nadzieja, tam droga zbawienia przez wiarę, w miłości, ku pełni radości”. Oprawę muzyczną tworzył chór złożony z 1050 solistów i piękna orkiestra (ponad 170 muzyków). Wymownym znakiem w tej Eucharystii była procesja polskich świętych i błogosławionych, których relikwie złożono przy ołtarzu. Wielbiłem Boga za tych wspaniałych ludzi, którzy zapisali się w historii Polski wiernością Bogu i heroicznością cnót. Arcybiskup Stanisław Gądecki na zakończenie z humorem długo dziękował wszystkim, którzy włączyli się w świętowanie Jubileuszu 1050 rocznicy Chrztu Polski. Po zakończeniu Mszy św. pojechaliśmy do Lichenia.

20160417_101603_zmień rozmiarW niedzielę 17 kwietnia przed południem zwiedzamy Sanktuarium w Licheniu i zapoznajemy się z historią tego miejsca. O 12.00 uczestniczymy w uroczystej Eucharystii pod przewodnictwem ks. arcybiskupa Józefa Kowalczyka, prymasa seniora, w przepięknej bazylice Matki Bożej. Kilka tysięcy ludzi dziękowało Panu Bogu za Chrzest Polski, który 1050 lat temu włączył nas do kultury europejskiej i stał się fundamentem naszej tożsamości narodowej. Zawierzyliśmy Maryi, Królowej Polski, naszą teraźniejszość i przyszłość. Chcemy trwać w wierności Ewangelii i być dzisiaj odważnymi świadkami Chrystusa.

– z wdzięcznością za to, że jesteśmy katolikami i Polakami;

 ks. Kazimierz Jóźwik

Alumn Piotr Wróblewski złożył dozgonną profesję zakonną!

IMG_7976_zmień rozmiarWdzięczny Panu Bogu za dar powołania zakonnego w Towarzystwie Chrystusowym dla Polonii Zagranicznej alumn Piotr Wróblewski, nasz parafianin, podczas uroczystej Mszy Świętej, złożył publicznie dozgonny ślub czystości, ubóstwa i posłuszeństwa. To piękne i ważne wydarzenie miało miejsce 3 kwietnia, w niedzielę Miłosierdzia Bożego, w kaplicy Domu Głównego Towarzystwa Chrystusowego w Poznaniu. Towarzyszyli Piotrowi Jego najbliżsi i zaproszeni goście.Uroczystości rozpoczęły się o godzinie 10:00 wspólną modlitwą różańcową, a następnie uroczystą Eucharystią, którą, w towarzystwie 26 kapłanów, celebrował Przełożony Generalny – ks. Ryszard Głowacki. Po homilii, ślubujący, między innymi Piotr, klękali i wypowiadali formułę:

„(…) staję przed Tobą,IMG_7991_zmień rozmiar
wieczny i miłosierny Boże,
a poświęcając się na szczytną służbę
Twojego Królestwa prawdy,
pokoju i zbawienia,
składam w tymże Towarzystwie
dozgonny ślub czystości,
ubóstwa i posłuszeństwa.”

Zgromadzeni odśpiewali litanię do Wszystkich Świętych wypraszając łaski i wstawiennictwo nad nowymi Profesami Wieczystymi. Na zakończenie obrzędu każdy z nich otrzymał krzyż. W uroczystym „Te Deum” dziękowaliśmy Bogu za wszelkie łaski i dar powołania zakonnego dla alumnów. Przed błogosławieństwem alumni dziękowali przełożonym za przygotowanie, a rodzicom za dar życia i wychowania. Po głównych uroczystościach, w bardzo miłej i ciepłej atmosferze, był czas na przebywanie w gronie najbliższych, wspólny obiad, rozmowy, gratulacje… Była to przepiękna, radosna ale i wzruszająca uroczystość. Ktoś powiedział, że „śluby zakonne są – mówiąc w ogromnym skrócie – rezygnacją z rzeczy dobrych na rzecz jeszcze lepszych”.

Otaczajmy  Profesa Piotra Wróblewskiego modlitwą na drodze Jego powołania. Niech Boże błogosławieństwo zawsze Mu towarzyszy, tak, aby w zdrowiu i wytrwałości mężnie służył Bogu i ludziom. Niech droga, na którą wkroczył, będzie źródłem radości i spełnienia.

IMG_8026_zmień rozmiar

 

„Czy jest łatwo oddać Bogu swoje życie? Wszystko rzucić i zwyczajnie za Nim biec?
Kto to pojmie? Kto wyjaśni należycie? – Tajemnica.
Cóż tu więcej można rzec?
Niech Ci będzie co dzień jasną Twoja droga!
Chociaż niesie czasem radość, czasem trud.
Niech prowadzi Cię najprościej, aż do Boga!
On Ci miłość da i ześle łask swych w bród!”

Szczęść Boże!

Aneta i Rafał Miklaszewscy