W przededniu wakacji dzięki Bożej Opatrzności odbyła się pielgrzymka wdzięczności dzieci za dar Pierwszej Komunii św. Cała grupa liczyła 23 osoby (dzieci i mamy). Celem naszej wyprawy były piękne i słynące łaskami miejscowości w północno-wschodniej Polsce: Sokółka Białostocka, Wigry, Święta Lipka i Gietrzwałd.
A. W każdej Eucharystii jesteśmy świadkami cudu. Podczas przeistoczenia chleb staje się prawdziwym Ciałem, a wino Krwią Chrystusa Pana, chociaż nie zmienia się ich zewnętrzny kształt, zapach i smak. W październiku 2008 roku w kościele św. Antoniego w Sokółce Białostockiej dokonało się coś szczególnego. Kapłanowi udzielającemu Komunię świętą upadł na stopień ołtarza konsekrowany komunikant czyli Ciało Chrystusa. Zgodnie z procedurami kościelnymi ta hostia została umieszczona w naczyniu z wodą (tzw. vasculum), aby się mogła rozpuścić. Siostra zakrystianka przeniosła to naczynko do sejfu w zakrystii. Po tygodniu siostra Julia otworzywszy vasculum zobaczyła resztkę białego komunikanta zespoloną z czerwona plamką wielkości paznokcia. Badania patomorfologiczne przeprowadzone na polecenie abpa Edwarda Ozorowskiego wykazały, że badany fragment przybrał postać tkanki mięśnia sercowego człowieka w stanie agonalnym. Cud eucharystyczny został uznany przez ordynariusza białostockiego i od 2011 r. w specjalnym relikwiarzu znajduje się w kaplicy różańcowej w kościele św. Antoniego. Obecnie tysiące pielgrzymów przybywa do Sokółki, aby adorować Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. We wtorek dzieci z naszej parafii adorowały Pana Jezusa a podczas Eucharystii z wdzięcznością przyjęły Komunię św. Obejrzeliśmy również film, który ukazuje badania naukowe nad cudem eucharystycznym w Sokółce i przytacza świadectwa ludzi, obdarowanych szczególnymi łaskami.
B. Z Sokółki udaliśmy się przez Suwałki do byłego klasztoru kamedułów malowniczo położonego na wzgórzu nad jeziorem Wigry. Pierwotnie była to wyspa, którą połączono groblą z lądem. W 1667 r. król Jan Kazimierz podarował wyspę, z okolicznymi jeziorami i dużym obszarem puszczy kontemplacyjnemu zakonowi kamedułów. Po trzecim rozbiorze Polski w 1796 r. władze pruskie dokonały kasaty zakonu i kameduli zostali zmuszeni do opuszczenia tych terenów. Pozostały domki pustelnicze czyli eremy, w których obecnie nocują turyści. I my zamieszkaliśmy w eremach pustelniczych. Jednak szczególnym wydarzeniem był rejs po Wigrach stateczkiem, którym pływał św. Jan Paweł II w czerwcu 1999 r. przed przyjazdem do Siedlec i Drohiczyna. Chłopcy próbowali nawet swych umiejętności za sterem „Trytona”. Podziwialiśmy bajeczne krajobrazy: promienie słońca w falach jeziora, różnorodne ptactwo wodne i malownicze brzegi zarośnięte trzciną i krzewami. Nad Wigry chce się ciągle powracać.
C. W środę po śniadaniu udajemy się do Świętej Lipki, niewielkiej malowniczej miejscowości leżącej niedaleko Kętrzyna nad jeziorem Dejnowa. Jest tu sanktuarium maryjne odwiedzane przez liczne grupy pielgrzymów (rocznie ponad 100 tys. osób). Pani przewodnik powiedziała nam, że to sanktuarium jest czasem nazywane „Częstochową Północy”. Obecnie wznosi się tu piękna barokowa bazylika wybudowana na początku XVII wieku, krużganki i przepiękna barokowa brama. W bazylice można podziwiać ołtarz główny z obrazem Matki Bożej Świętolipskiej oraz organy z ruchomymi figurkami. Legenda wyjaśnia przyczynę, dlaczego na takim odludziu, wśród bagien i lasów wzniesiono okazałą świątynię. Podobno w XIV w. skazańcowi czekającemu na śmierć w więzieniu objawiła się Matka Boska i poprosiła o wyrzeźbienie jej postaci z Dzieciątkiem. Mając przed oczami obraz Pięknej Pani więzień w ciągu nocy wyrzeźbił w kawałku drewna jej figurkę. Rano znaleziono przy skazańcu piękną rzeźbę, że uznano ją za Boży znak i przywrócono skazańcowi wolność. Dziękując Matce Boskiej za uratowane życie ocalony mężczyzna zostawił tę figurę przy drodze na lipie, jak poleciła mu Maryja w widzeniu. Właśnie tu stoi obecnie wspaniała bazylika. W krótkim czasie miejsce to zasłynęło licznymi cudami i uzdrowieniami. Niewidomi odzyskiwali wzrok. Pierwotnie wybudowano małą drewnianą kapliczkę i lipa wystawała przez otwór w dachu. Niestety około roku 1525 protestanci z Kętrzyna zniszczyli kaplicę, ścieli lipę, figurkę wrzucili do jeziora, a na tym miejscu postawili szubienicę. Ludzie nocami przychodzili, modlili się i zapalali świeczki na miejscu kaplicy. Pielgrzymi z Wierzbna zachwycali się wspaniałymi freskami w obecnej bazylice i na zakończenie – koncertem organowym.
D. Kolejnym celem naszego pielgrzymowania był Gietrzwałd, gdzie 140 lat temu Matka Boża wielokrotnie objawiała się 13-letniej Justynce Szafryńskiej i 12-letniej Basi Samulowskiej. Pierwszy raz ukazała się 27 czerwca 1877 r., gdy Justyna wracała z egzaminu przed I komunią św. Następnego dnia „Jasną Panią” siedzącą na tronie z Dzieciątkiem Jezus nad klonem przed kościołem zobaczyła także Barbara, która odmawiała różaniec. Na pytanie dziewczynek, kim Ona jest. Odpowiedziała: „Jestem Najświętsza Maryja Panna Niepokalanie Poczęta!” Wizjonerki zapytały: „Czego żądasz Matko Boża?” Maryja odpowiedziała: „Życzę sobie, abyście codziennie odmawiali różaniec!” W tym czasie na Warmia była pod pruskim zaborem, siłą narzucano język niemiecki, a Matka Boża przemawiała po polsku. Dziewczynki przy kolejnych objawieniach Maryi pytały o zdrowie i zbawienie różnych osób oraz: „Czy Kościół w Królestwie Polskim będzie oswobodzony?” W odpowiedzi usłyszały: „Jeśli ludzie gorliwie będą się modlić, wówczas Kościół nie będzie prześladowany, a osierocone parafie otrzymają kapłanów!” Na zakończenie objawień 16 września 1877 r., Matka Boża do zasmuconych dziewczynek powiedziała: „Nie smućcie się, bo Ja zawsze będę przy was”. Maryja upomniała także Polaków, aby nie pili wódki. Wpływ tych objawień na Warmii był ogromny. Nastąpiło odrodzenie życia obyczajowego i bardzo dużo ludzi codziennie odmawiali różaniec. Ciągle aktualne jest wezwanie Maryi do modlitwy różańcowej. Mam nadzieję, że dzieci komunijne będą pamiętać o tej prośbie Matki Bożej. Na zakończenie pielgrzymowania w Eucharystii zawierzyliśmy Chrystusowi wszystkie nasze intencje i całą parafię.
Gorąco zachęcam do codziennej modlitwy różańcowej w gronie rodziny, aby Maryja otaczała naszą Ojczyznę płaszczem macierzyńskiej opieki. Z wdzięcznością – ks. Kazimierz.









