„Od chrztu Polski do chrztu Litwy” – spektakl w roku jubileuszowym

20160605_144802Jakie inne, obok uczucia, względy zadecydowały o poślubieniu przez Mieszka Dobrawy? W jakich okolicznościach zginął biskup Stanisław ze Szczepanowa? Jakie dylematy przeżywała młodziutka królowa Jadwiga? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań dostarczył spektakl „Od chrztu Polski do chrztu Litwy”. Zaprezentowany on został podczas III Festynu Rodzinnego „Rodzina Górą!” 5 czerwca w Wierzbnie przez uczniów Publicznego Gimnazjum w Wierzbnie.

Wpisując się w obchody 1050 rocznicy chrztu Polski przygotowaliśmy przedstawienie, którego oś stanowi przyjęcie przez Mieszka i jego drużynę nauki Mistrza z Nazaretu. Pomysłodawcą przedsięwzięcia był ksiądz Kazimierz Jóźwik. Intencją wszystkich zaangażowanych w przygotowanie spektaklu było ukazanie różnych aspektów związanych z chrystianizacją naszego kraju. Poprzez sceny: „Mieszko i Dobrawa”, „Zjazd gnieźnieński”, „Przy grobie biskupa Stanisława” i „Dylematy Jadwigi”, możemy śledzić zarówno umacnianie się tożsamości narodowej, zakorzenianie się młodego państwa w kulturze zachodnioeuropejskiej, jak i osobiste doświadczanie wiary przez możnych ówczesnego świata i przedstawicieli prostego ludu. Tak mogli rozumieć chrzest nasi festynprzodkowie. Ktoś może zarzucić, iż jest to wyłącznie fikcja literacka. Nie zachowały się przecież zapisy rozmów Mieszka z Dobrawą czy dyskusja królowej Jadwigi z możnowładcą krakowskim, a są one przytaczane w przedstawieniu. Trudno więc taką formę przekazu  traktować jako źródła dla upowszechniania wiedzy związanej z tak znaczącym zagadnieniem. To prawda, ale jest to fikcja prawdopodobna służąca lepszemu i łatwiejszemu zrozumieniu istoty chrztu Polski. Dodatkowym elementem urealniającym tematykę była oprawa literacka i sceniczna przedstawienia.  Młodzi adepci sztuki aktorskiej występowali w epokowych kostiumach, na tle scenografii imitującej średniowieczne wnętrza i wypowiadali swe kwestie w języku stylizowanym na język staropolski, z licznymi archaizmami.

„Gdzie chrzest, tam nadzieja, tam źródło zbawienia” zabrzmiało w finałowym utworze.  Ta nadzieja towarzyszyła tym, którzy zdecydowali się porzucić Światowida, Morenę i innych czczonych w początkach naszego państwa bogów i  iść za Chrystusem.  Nie opuszczała kolejnych pokoleń Polaków, w czasach świetności i upadków. A my, czy pamiętamy o swych korzeniach i potrafimy w nich mocno trwać? Pochylenie się nad tym pytaniem stanowiło główne przesłanie naszego spektaklu.

                                                                                       Małgorzata Wąsowska

20160605_150743

Warto wymienić zaangażowanych w przygotowanie przedstawienia:

  • Reżyser: Małgorzata Wąsowska
  • Pomysłodawca: ks. Kazimierz Jóźwik
  • scenariusz : Agnieszka Leszko
  • dekoracje : ks. kan Stanisław Abramczuk

aktorzy:

  • Dobrawa – Katarzyna Leszczyńska
  • Mieszko – Igor Szmankowski
  • Bolesław Chrobry – Dawid Jaworowski
  • Cesarz Otton        –  Michał Matusik
  • Woj – Jakub Łukasiak
  • Służka – Wiktoria Chabiera
  • Radzim – Rafał Łokietek
  • Bogusz – Krystian Polkowski
  • Krakowianin – Jakub Łabarzewski
  • Matka – Alicja Jaworowska
  • Córka – Urszula Turek
  • Królowa Jadwiga – Angelika Zalewska
  • Dama dworu – Aleksandra Kowalczyk
  • Posłaniec – Jakub Trzeciński
  • Krakowianin – Krystian Korzeniak
  • Narrator – Kinga Kołak
  • Solistka – Anna Jaworska

„Rodzina górą!”– trzeci festyn rodzinny

IMG_8387Jedni mają regionalny produkt, inni regionalną potrawę, a my? Czy jest coś, co może budzić pozytywne skojarzenia z naszą lokalną społecznością, być jej wizytówką? Lista propozycji lokalnych „produktów” nie byłaby zbyt rozbudowana i na pewno na czołowym miejscu w ich rankingu znalazłby się rodzinny festyn.

5 czerwca już po raz trzeci spotkaliśmy się na teren Zespołu Szkół w Wierzbnie, świadczyć o tym, że rodzina jest centralną wartością w naszym życiu, zacieśniać wzajemne relacje i wspierać finansowo prace modernizacyjne obiektu  szkolnego (remont łazienek i remont kuchni). Wreszcie, by porozmawiać  i spędzić niedzielne popołudnie w gronie sąsiadów, znajomych i przyjaciół. Festyn wypełnił lukę, jaka dotychczas była w tym obszarze i jest jedyną znaczącą imprezą o tak  szerokim zasięgu. Nasza parafia, obok Zespołu Szkół i Urzędu Gminy, jest jej współorganizatorem.

Trzecia edycja festynu dowodzi, że wpisał się on na stałe do kalendarza wierzbniańskich imprez i  uprawnia do stwierdzenia, że wypracował  on swoistą formułę, która każdego roku uzupełniana 20160605_135630jest o nowe propozycje. W tym roku, podobnie jak w latach ubiegłych, rozpoczęła się Mszą świętą w świątyni. Po jej zakończeniu nastąpił uroczysty przemarsz pod przewodnictwem Orkiestry Dętej z Liwa na teren Zespołu Szkół, centralne miejsce festynu. Tu na uczestników czekało wiele atrakcji. Dzieci mogły korzystać z dmuchańców, kul wodnych, przejażdżek kucykiem i powozem. Prowadzono loterię fantową i Los Szczęścia, odbywał się kiermasz prac uczniowskich i kiermasz prac uczestników WTZ w Jaworku. Podczas aukcji wylicytowane zostały, podarowane przez życzliwych imprezie na potrzeby festynu przedmioty: ikona, szachy, torty, książka z przepisami kulinarnymi. Była to także okazja do zaprezentowania szerszej publiczności prac miejscowych twórców ludowych (prace w drewnie p. Mariana Drabarka) oraz przeglądu zdolności i umiejętności dzieci i dorosłych. W ciągu kilku godzin przez festynową scenę przewinęło się grono „artystów”, którzy śpiewali, grali, tańczyli i wcielali się w role. Można było podziwiać przedszkolaków, zerówkowiczów, uczniów szkoły podstawowej, gimnazjalistów, miejscową scholę, rodziców i osoby bezpośrednio ze szkołą nie związane. Nad fizyczną kondycją uczestników festynu czuwała festynowa kuchnia, w niej ciasta, krokiety, staropolski żurek, faszerowane pieczarki, grillowana kiełbaska, karkówka i kaszanka.

IMG_8451Te stałe i sprawdzone w latach ubiegłych punkty programu w tym roku wzbogacone zostały o kącik naukowy oraz przedstawienie o charakterze religijno – historycznym, nawiązujące do 1050 rocznicy chrztu Polski (odsyłam do oddzielnego tekstu poświęconego spektaklowi). Intencją organizatorów jest bowiem uzupełnianie treści lekkich, łatwych i przyjemnych o elementy skłaniające do refleksji.

Efekt finalny,  czyli wymienione pokrótce poszczególne punkty bardzo bogatego festynowego programu, to wynik współpracy lokalnych instytucji i osób prywatnych. Kolejny raz okazało się, że naszą  społeczność tworzą także ludzie pełni inwencji twórczej, zdolni do bezinteresownych działań, zainteresowani promowaniem ponadczasowych wartości i postaw.

Festyn rodzinny „Rodzina górą!” naszym „lokalnym produktem”? Może być czynnikiem promującym naszą małą Ojczyznę? Na pewno nie mamy się czego wstydzić, więcej, może być powodem do satysfakcji i dumy. Od innych zarejestrowanych produktów lokalnych (zastrzeżonych m.in., znakiem R w kółku) różni się jednak zasadniczo. Gdy powielanie, wytwarzanie tych pierwszych przez osoby z zewnątrz może mieć konsekwencje prawne, tak my zachęcamy innych do wykorzystywania naszych pomysłów. Są to działania sprawdzone, a uśmiechnięte twarze uczestników naszego festynu są obiektywną i raczej wysoką ich oceną.

                                                                                       Małgorzata Wąsowska

20160605_144002

Piękny początek wakacji

IMG_876226 czerwca przyjechało do Wierzbna 19 osób (rodzice, dzieci i młodzież), aby przedstawić spektakl o świętej siostrze Faustynie Kowalskiej. Bialska młodzież już nie jeden raz w taki sposób czciła pamięć świętych, aby móc ich naśladować.

I tym razem młodzi podjęli się trudnego zadania. Na propozycję, że może by wystawić coś innego, ktoś z młodzieży zareagował: „Przecież jest Rok Miłosierdzia, a więc jak najbardziej warto przybliżyć postać siostry Faustyny”.

I zaczęło się poszukiwanie pomysłu, stworzenie scenariusza. Z Bożą pomocą, bo o nią szczególnie prosiliśmy, udało się rozpocząć wspólne dzieło. Potem pierwsza i kolejne próby, niestety nie mogło być ich wiele, z powodu odległości, różnych zajęć i  przeszkód, które stawały nam na drodze. Pojawiła się myśl, że przecież to nie festiwal, a pragnienie uwielbienia Pana Boga poprzez słowo, grę, kostiumy, dekorację, muzykę, a przede wszystkim współpracę. Próby zaczynaliśmy modlitwą, przypominaliśmy sobie, że to nasza służba innym.

Udało się, chwało Bogu! Super!!! Dziękujemy za zaufanie ks. Kazimierzowi, który pozwolił, aby zakłócić niedzielny spokój. Dziękujemy wszystkim obecnym na przedstawieniu za życzliwe przyjęcie. Mamy nadzieję, że dzięki temu spotkaniu św. siostra Faustyna stała się bliższa nam wszystkim.

Drużyna z Białej.

IMG_8793

P.S. Jako pokarm dla duszy dedykujemy słowa św. siostry Faustyny:

+ Pragnę się cała przemienić w miłosierdzie Twoje i być żywym odbiciem Ciebie, o Panie, niech ten największy przymiot Boga, to jest niezgłębione miłosierdzie Jego, przejdzie przez serce i duszę moja do bliźnich.

Dopomóż mi do tego, o Panie, aby oczy moje były miłosierne, bym nigdy nie podejrzewała i nie sądziła według zewnętrznych pozorów, ale upatrywała to, co piękne w duszach bliźnich i przychodziła im z pomocą.

Dopomóż mi, aby słuch mój był miłosierny, bym skłaniała się do potrzeb bliźnich, by uszy moje nie były obojętne na bóle i jęki bliźnich.

Dopomóż mi, Panie, aby język mój był miłosierny, bym nigdy nie mówiła ujemnie o bliźnich, ale dla każdego miała słowo pociechy i przebaczenia.

Dopomóż mi, Panie, aby ręce moje były miłosierne i pełne dobrych uczynków, bym tylko umiała czynić dobrze bliźniemu, na siebie przyjmować cięższe, mozolniejsze prace.

Dopomóż mi – aby nogi moje były miłosierne, bym zawsze śpieszyła z pomocą bliźnim, opanowując swoje własne znużenie i zmęczenie. Prawdziwe moje odpoczniecie jest w usłużności bliźnim.

Dopomóż mi, Panie, aby serce moje było miłosierne, bym czuła ze wszystkimi cierpieniami bliźnich. Nikomu nie odmówiła serca swego. Obcować będę szczerze nawet z tymi, o których wiem, że nadużywać będą dobroci mojej, a sama zamknę się w Najmiłosierniejszym Sercu Jezusa. O własnych cierpieniach będę milczeć. Niech odpocznie miłosierdzie Twoje we mnie, o Panie mój. (Dz 163)

Ministrantów jednoczy piłka nożna!

20160618_103831W sobotę, 18 czerwca, na zaproszenie ks. Krzysztofa Wesołowskiego, proboszcza parafii w Wiśniewie, jedziemy na spotkanie i zapoznanie się z ministrantami Wiśniewa. Po krótkiej modlitwie w kościele poszliśmy na boisko szkolne, aby rozegrać mecz w piłkę nożną. W drużynie z Wiśniewa grali głównie chłopcy z podstawówki, podczas gdy w naszym zespole występowali, w przeważającej mierze, uczniowie z I i II klasy gimnazjalnej. Sędziował p. Rafał Miklaszewski. Wierzbno wygrało 7:1 z Wiśniewem, ale czeka nas rewanż.

Daj Boże!, aby ten mecz ministrancki był dobrą prognozą przed meczem reprezentacji Polski i Ukrainy w najbliższy wtorek. Będziemy się modlić i kibicować, aby Polska zwyciężyła i weszła do 1/8 finału EURO 2016.20160618_104848

Po meczu ks. Krzysztof ugościł nas kiełbasą z grilla i lodami. Serdecznie dziękujemy za gościnę w Wiśniewie i zapraszamy do nas.

Mam nadzieję, że ten mecz zachęci młodych i starszych do gry w piłkę nożną w niedzielne popołudnie na boisku w Wierzbnie. Zapraszam 26 czerwca o 15.00 piłkarzy i kibiców na mecz ministranci kontra seniorzy, aby godnie rozpocząć wakacje.

Życzę pięknych słonecznych dni i wdzięczności Panu Bogu za czas wakacji.

Ks. Kazimierz Jóźwik

20160618_123931

Bądźmy hojni dla misji

20160605_155620W niedzielę 5 czerwca gościliśmy w Wierzbnie misjonarza z Boliwii ks. Jarosława Dziedzica. Jest on przyjacielem naszej parafii i dlatego chętnie nas odwiedza podczas pobytu w Ojczyźnie. Opowiadał nam o swojej nowej parafii w Quiroga w boliwijskich Andach. Obsługuje katolików ze szczepów indiańskich w 27 wioskach na wysokości ponad 3000 m n.p.m. W Quiroga nie było na stałe misjonarza przez prawie 80 lat i potrzeba teraz dużo wytrwałości w głoszeniu Ewangelii i dużych nakładów materialnych dla wyposażenia kościoła i sali katechetycznej dla dzieci.

W mojej pamięci utkwiła jedna historia, opowiedziana przez ks. Jarka. Do kościoła w Quiroga wszedł starszy Indianin i stanął przy ołtarzu przed figurą Matki Bożej. Potem pędzlem zaczął malować tę figurę. Ks. Jarosław poszedł do niego, widzi, że pędzel jest suchy i pyta: co on robi? Indianin odpowiada, że zbiera kurz z szat Maryi. Był u czarownika i ten polecił mu wypić kurz z sukienki Maryi z wodą, a będzie znowu zdrowy.

Misjonarz ks. Jarosław przeszedł operację na kolano, przechodzi obecnie rehabilitację, a 19 lipca znów wraca do Boliwii.

Bracie i Siostro! W każdym z nas drzemie wiele możliwości i dobroci, ale nie zawsze mamy okazję, aby świadczyć cichą bezinteresowną miłość.

Możemy wesprzeć misje w Boliwii wpłacając na konto: Ks. Jarosław Dziedzic

Bank PekaO S.A. IIO/BP 56 1240 1141 1111 0010 2291 0122 z dopiskiem: Miłosierny dla misji.

Z serca dziękuję za wsparcie misjonarza ofiarą i modlitwą. Ks. Kazimierz